www.um.pabianice.pl
Pabianice znajdują się w aglomeracji łódzkiej. Stanowią zarazem centrum 120-tysięcznego powiatu. Funkcjonują tutaj najważniejsze dla społeczności instytucje i urzędy. Miasto liczy 58 tys. mieszkańców i obejmuje obszar 33 km2.

Bromski

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę

W styczniu 1863 roku ks. Ignacy Bromski ogłosił w kościele św. Mateusza w Pabianicach wezwanie do powstania. Postać kapłana przywołała Kronika Diecezji Kujawsko-Kaliskiej (nr 11/1923 r.).

Ks. Ignacy Bromski, kanonik honorowy kaliski, proboszcz parafii Krzepice, senior dekanatu i diecezji zmarł 14 października 1923 roku. Smutna wiadomość o zgonie tego wzorowego sędziwego kapłana wywołała wszędzie objawy żalu wśród tych, którzy go znali i cenili od lat wielu. Ksiądz Ignacy Bromski urodził się 26 lipca 1835 roku w Kościanie w Poznańskiem z ojca Wawrzyńca i matki Józefy ze Smoczyńskich.

Do gimnazjum uczęszczał w Poznaniu, gdzie nabył dokładną znajomość języka niemieckiego, a opuściwszy je w 1857 r. ze świadectwem ober-sekundy wstąpił do Seminarium we Włocławku. Święcenia kapłańskie otrzymał w r. 1861 z rąk biskupa Marszewskiego. Wikariaty zajmował w Goszczanowie i Pabianicach, tu otrzymał z Łasku od infułata ks. Kołdowskiego wezwanie do powstania, które w następną niedzielę z ambony ogłosił, a nawet sam odprowadził oddziałek młodzieży pabianickiej, która wyruszyła, aby się połączyć z powstańcami. Odtąd śledzony przez władze rosyjskie ukrywać się musiał, był aresztowany i odstawiony do komendanta w Łodzi, a następnie cudownie prawie uniknął pochwycenia go w domu. Jak opowiadał, pewnej nocy obudził się u siebie w domu na wikariatce pabianickiej i dziwnym przeczuciem wiedziony wyszedł do ogrodu, a w parę chwil potem wikariatka była otoczona przez żołnierzy, którzy go poszukiwali i rzecz prosta nie znaleźli. Zmarły przypisywał to orędownictwu N. Marii Panny, do której miał szczególne nabożeństwo.

Uspokoił się dopiero na wikariacie w Rząśni, gdzie pięć lat pracował. W 1868 r. otrzymał parafię Wąsosz w Częstochowskiem, skąd w r. 1886 przeszedł do Burzenina, zaś w r. 1897 do Krzepic, gdzie już do końca, doszedłszy do sędziwego wieku lat 88 pobożnego żywota dokonał. W ostatnich trzech latach nie mogąc już spełniać obowiązków parafialnych, do czego się jednak, pomimo osłabienia starczego i tępoty słuchu, wciąż porywał.

Miał sobie przydatnego administratora ks. Leona Wierzyńskiego, którego przed paru miesiącami zastąpił ks. dziekan Zygmunt Zawadzki, obecny proboszcz krzepicki, pod troskliwą opieką którego starzec życie zakończył.

Eksportacja zwłok do kościoła odbyła się 16 października wieczorem w asystencji 10 kapłanów, mowę żałobną wygłosił ks. A. Mietliński. Nazajutrz od rana przybyło jeszcze pięciu księży, także cała okolica brała udział w pośmiertnej posłudze. Mowę w kościele wygłosił w podniosłych słowach ks. Franciszek Bieniaszewicz, proboszcz ze Starokrzepic, kreśląc długi żywot kapłański zmarłego.

Wszystkie korporacje i bractwa, straż ogniowa z orkiestrą, szkoły z nauczycielstwem i tysiące ludu brały udział w pochodzie żałobnym, sklepy nie tylko chrześcijańskie, ale i żydowskie zamknięte były na znak żałoby.

W otoczeniu morza głów ludzkich, wolno i majestatycznie posuwała się trumna przez ulice miasteczka do miasta umarłych. Tu nad grobem ostatnie pożegnanie wygłosił długoletni sąsiad zmarłego ks. A. Zor, proboszcz z Przystajni.

Śp. ks. Bromski z górą lat 60 przepracował gorliwie w Winnicy Pańskiej pozostawiwszy po sobie pamięć gorliwego i pobożnego kapłana. Chociaż od paru lat dotknięty głuchotą zachował do końca świeżość umysłu. Do ostatniego niemal dnia odprawiał codziennie mszę św. i skrupulatnie posiłkując się szkłem powiększającym odmawiał brewiarz.

Przed samą już śmiercią zabierał się do officium o św. Teresie na dzień następny, którego już nie doczekał. Gorliwy czciciel Jezusa utajonego w N. Sakramencie godziny całe poświęcał nieraz na adorację. Toteż piękna ta kapłańska dusza uleciała do stóp Jezusa, aby go adorować i oglądać na wieki. Ks. A. Mietliński (Kronika Diecezji Kujawsko-Kaliskiej nr 11/1923 r.)

Autor: Sławomir Saładaj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij