Początki edukacji
A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkęDominik Binkowski jest autorem artykułu „Działalność społeczna i edukacyjna rodzin fabrykanckich Krusche i Ender w Pabianicach w XIX i w początkach XX w.”, który ukazał się w Roczniku Łódzkim w 2019 roku.
Szkoły powszechne
Przez cały XIX i XX w. ludność miasta zrzeszała się wokół swoich gmin wyznaniowych. Pabianice zamieszkiwali katolicy, żydzi oraz ewangelicy. Szukając inicjatorów organizowanych placówek oświatowych okazało się, że byli to głównie duchowni danego wyznania. Zdecydowanie początkowo szkoły elementarne były organizowane przez gminy wyznaniowe.
Pierwsza szkoła elementarna została stworzona za sprawą pastora Zimmera. Niewątpliwie dzięki jego mocy sprawczej oczy wiernych, a w tym rodzin fabrykanckich zwrócone zostały w stronę edukacji. Władze przychylnie patrzyły na tego typu inicjatywy i już od 1820 r. pozwalały na zakładanie szkół z językiem wykładowym niemieckim. Potrzeby oświatowe były wtedy olbrzymie. Ewangelicy pabianiccy bardzo szybko dostrzegli potrzebę zorganizowania szkoły elementarnej. Dane z połowy wieku, tj. z 1847 r. pokazują, że niecałe 46% ewangelików potrafiło pisać i czytać.
Już od początków powstania gminy w Pabianicach szukano możliwości zorganizowania edukacji. Niestety z braku funduszy i odpowiedniej wykwalifikowanej kadry do podjęcia nauczania, pierwsza elementarna szkoła ewangelicka powstała dopiero w 1838 r. Jednym z inicjatorów, a zarazem fundatorów był Gottlieb Krusche. Wtedy to rodzina Krusche na dobre włączyła się w misję edukacyjną, przeznaczając środki finansowe na ten cel w kolejnych dziesięcioleciach. Choć na początku była to „kropla w morzu potrzeb”, spowodowała zainteresowanie edukacją wśród społeczności Pabianic.
Ewangelicy nie mieli możliwości wybudowania własnego gmachu szkolnego, początkowo nauczanie zorganizowano w domu pastora Biedermanna. Bardzo szybko okazało się, że miejsce nie było w stanie pomieścić wszystkich dzieci. Pierwsze dane statystyczne pokazują, że do prowizorycznej placówki uczęszczało 130 dzieci. Choć warunki były trudne to chętnych nie brakowało. Dane z 1859 pokazują, że do szkoły zapisanych było 219 uczniów. Warto zaznaczyć, że placówka oświatowa zorganizowana przez ewangelików nie była przeznaczona tylko dla wiernych tego odłamu religijnego, w tamtym okresie zapisanych było 32 dzieci wyznania rzymskokatolickiego.
W latach 60. XIX w. Kolegium Kościelne postanowiło wybudować gmach dla istniejącej szkoły. Udało się zorganizować pieniądze, rozpoczęto zbiórkę składek wśród wiernych, jednak gdy to nie wystarczyło, środki dołożyli najbogatsi fabrykanci. Krusche ze wspólnikami postanowił udzielić wsparcia finansowego, a dodatkowo przekazał środki z odszkodowania za spalony młyn Nowogrobelny na poczet przyszłej placówki, ponadto brakującą kwotę uzupełniła kasa miejska ze specjalnego funduszu oświatowego. Wydarzenia związane z powstaniem styczniowym niestety przekreśliły na długi czas tę inicjatywę budowlaną.
Pastor Zimmer, aż do momentu śmierci, szczególnie wytrwale poświęcał się staraniom na rzecz otwierania nowych placówek oświaty elementarnej na terenie gminy. Przy wsparciu różnych osób i instytucji, udało mu się otworzyć dziesięć nowych szkół, dużą hojnością wykazała się firma Krusche i Ender. Wymienione działania rodzin Krusche i Ender z całą pewnością były bezinteresowne, mając realny wpływ na poprawę życia mieszkańców miasta. Pastor Zimmer był prawdziwym budowniczym szkół w tym regionie, należy podkreślić, że był inicjatorem powstania pierwszej szkoły przyfabrycznej. Dzięki hojnemu wsparciu finansowemu firm Krusche i Ender oraz R. Kindler powstała szkoła elementarna z budżetem blisko 19 000 rubli.
Placówka istniejąca od 1886 początkowo mieściła się w wynajmowanym budynku w centrum miasta. Sytuacja zmieniła się, kiedy zarząd firmy Krusche i Ender postanowił wybudować własny budynek placówki. Wielki gmach szkoły przy zakładach firmy został oddany do użytku dopiero w 1895 r. Postanowiono, że będzie to szkoła elementarna koedukacyjna i już w pierwszym roku swojej działalności przyjęła 150 uczniów. Interesującym jest fakt, że firma R. Kindler również postanowiła zorganizować taką samą placówkę dla dzieci swoich pracowników. Dzięki takim działaniom powstały dwie nowe placówki.
Choć liczba miejsc znacznie się zwiększyła to w rzeczywistości i tak brakowało miejsca dla chętnych. W 1903 r. liczba dzieci zapisanych do szkoły przy fabryce Krusche i Ender sięgnęła niemal 700 uczniów.
Szkoła Handlowa
W momencie, kiedy podstawy edukacyjne zostały już zapewnione, powstała inicjatywa mająca na celu stworzenie szkoły handlowej w mieście. W 1896 r. zawiązano Komitet Organizacyjny w skład którego wchodzili: Teodor Ender, Feliks Krusche, bracia Baruch, Oskar Saenger, Oskar Kindler, Juliusz Kindler, Emanuel Froehlich, Herman Faust, Ludwik Schweikert, Teodor Hadrian, Robert Szulc, Tadeusz Makulski, Stanisław Robowski, J. Bobakowski, Z. Zimmer, B. Goldman oraz dr Ignacy Broniewski. Władze bardzo szybko zatwierdziły statut przyszłej placówki i podjęły decyzję o powołaniu Rady Opiekuńczej. Jej zadaniem było zapewnienie finansowania szkoły przez najbliższe lata. W jej skład wchodzili zacni mieszkańcy miasta, fabrykanci oraz miejski lekarz. Przewodniczącym został Oskar Kindler, obok niego w radzie zasiadali: Teodor Ender, Teodor Hadrian, Ludwik Schweikert, Sz. Baruch, Oskar Saenger oraz dr Ignacy Broniewski.
Na siedzibę przyszłej szkoły wyznaczono budynek starej fabryki Natana Kohna i rozpoczęto generalny remont. Wówczas T. Ender wykazał się dużą hojnością i przekazał znaczną sumę na ten remont. Dzięki temu budynek otrzymał siedem dużych klas, pomieszczenie na bibliotekę, pracownię fizyczną, laboratorium chemiczne, salę posiedzeń, dwa pokoje nauczycielskie oraz dwa mieszkania. Jedno dla nauczyciela, a drugie dla obsługi szkoły.
Oficjalnie szkoła rozpoczęła swą działalność w 1898 r. Po czerwcowych egzaminach wstępnych przyjęto 132 uczniów. Źródłem utrzymania szkoły było , które wyniosło od 100 do 150 rubli za rok nauki oraz wyżej wspomniana pomoc Rady Opiekuńczej. Największymi płatnikami były cztery największe pabianickie firmy. Znane nam Towarzystwo Aukcyjne Krusche i Ender, Towarzystwo Aukcyjne R. Kindler, Pabianickie Towarzystwo aukcyjne Przemysłu Chemicznegoi oraz Towarzystwo Aukcyjne R. Saenger.
Językiem wykładowym Szkoły Handlowej był rosyjski, a uczniowie musieli przejść przez siedem klas, aby móc przystąpić do matury. Pierwszym dyrektorem został A. J. Lubański. W 1904 r. odbyły się pierwszy raz w historii szkoły egzaminy maturalne. Pierwszymi absolwentami szkoły zostało 24 uczniów.
Warto wspomnieć, że choć fundatorami szkoły byli głównie niemieccy protestanci do placówki chodziła młodzież rożnego wyznania i pochodzenia. Według danych szacunkowych w latach 1898-1906 struktura wyznaniowa wyglądała następująco: 35,5% katolików, 34% ewangelików, 25% żydów oraz 1,5% prawosławnych.
Kierując się sukcesem nowo otwartej szkoły męskiej, postanowiono otworzyć Handlową Szkołę Żeńską. Instytucja mieściła się w wynajętym budynku naprzeciwko szkoły męskiej. Dyrektorem został również A. J. Lubański, zaś jego żona Zofia została przełożoną szkoły. Wykorzystano pracowników istniejącej placówki męskiej, którzy od tej pory nauczali również dziewczęta. W pierwszym roku działalności przyjęto 57 uczennic. Finansowanie szkoły dziewcząt było wzorowane na opracowanym już rozwiązaniu, jedynie z tą różnicą, że czesne było niższe. W różnych latach wynosiło od 75 do 125 rubli. Niestety nie wszystkich uczniów stać było na opłacenie nauki.
Wychodząc naprzeciw temu problemowi w 1904 r. założono Stowarzyszenie Pomocy dla Niezamożnej Młodzieży Szkoły Handlowej Uczącej się w Pabianickich Szkołach Handlowych Męskiej i Żeńskiej. Organizowano różne zbiórki zaś głównymi darczyńcami byli najbogatsi Pabianiczanie. Nie zabrakło w tym gronie rodzin Krusche i Ender, które co roku fundowały stypendia dla biednej młodzieży.
Przedszkola
W tym samym roku co założona Szkołę Handlową Żeńską postanowiono otworzyć przedszkole nazwane Ochronką Ewangelicką. Powstała w 1899 r. instytucja została zorganizowana z prywatnych środków Hermana Krusche. Przeznaczył na ten cel olbrzymią kwotę wielkości 5000 rubli. Głównym celem nowo powstałej instytucji była pomoc i opieka nad dziećmi, które pochodziły z biednych rodzin robotniczych. Placówka podlegała Kolegium Kościelnemu, wybrano specjalnie w tym celu zarząd, który miał dbać o nowe przedszkole. Do zarządu należała pastorowa Joanna Schmidt, Tonia Schweikert, Anna Kindler, Agnes Hadrian, Maria Krusche oraz Helena Ender. Ostatnia z pań w praktyce zarządzała całym przedsięwzięciem.
Na wzór Ochronki Ewangelickiej w 1903 r. powstała Ochronka Katolicka zarządzana przez Chrześcijańskiej Towarzystwo Dobroczynności. Początkowo nowo powstała organizacja wynajmowała jedną salę dla blisko setki dzieci, jednak szybko okazało się, że potrzebny jest znacznie większy lokal. Wraz z przeprowadzką do nowego lokalu zwiększono liczbę objętych opieką dzieci do dwustu. Niestety Ochronka Katolicka wciąż miała za małą powierzchnię, aby sprawnie funkcjonować, a na domiar złego właściciel wynajmowanego budynku postanowił zając część lokalu na własny użytek.
Na początku 1910 r. po blisko siedmiu latach działalności stwierdzono, że należy wybudować nowy, większy budynek. Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności przy którym funkcjonowała Ochronka Katolicka stworzyło projekt nowego gmachu, którego budowa miała wynieść 25 000 rubli. Budynek miał być nowoczesny, zastosowano centralne ogrzewanie parowe i nowoczesne toalety z kanalizacją. Najbogatsi fabrykanci zadeklarowali pomoc przy zebraniu potrzebnych funduszy. Akcyjne Towarzystwo Krusche i Ender przekazało 4 000 rubli, Akcyjne Towarzystwo R. Kindler blisko 2 000 rubli, Akcyjne Towarzystwo Fabryk Papieru R. Saenger sumę 500 rubli oraz Akcyjne Towarzystwo Przemysłu Chemicznego – 250 rubli. Do tych sum należy dodać datki składane przez osoby prywatne, niestety nie ma danych kto i w jakiej ilości wspomógł w ten sposób budowe. Niewątpliwie wszyscy mieszkańcy Pabianic przyczynili się do powstania nowego budynku, gdyż na ten cel zbierano ofiary w trakcie niedzielnych nabożeństw.
Ostatecznie nie udało się zebrać do wybuchu wielkiej wojny całości sumy potrzebnej na wykończenie ośrodka. Na parterze znajdowała się duża sala do gimnastyki, szatnia i kuchnia. Na pierwszym piętrze cztery sale dla dzieci i pokój kancelaryjny, zaś na drugim piętrze (wykończonym po I wojnie światowej) dwie sale i magazyn na przybory szkolne.
Wspomnieć należy również o decyzji założenia dwuklasowej szkoły przy kantoracie. Została stworzona dopiero w 1900 r. W składzie zarządu szkoły obok nowego pastora Rudolfa Schmidta znaleźli się również: Ludwik Schweikert, Oskar Krusche, Karl Kolbe i Otto Hennig. Do szkoły uczęszczało 140 dzieci. Dopiero w 1904 r., kiedy został oddany do użytku długo oczekiwany dom gminny, placówka oświatowa została przeniesiona.
Biblioteki fabryczne
Fabrykanci dbali również o rozwój umysłowy swoich pracowników. Dzięki temu w Pabianicach powstały dwie biblioteki fabryczne. Pierwszą w 1905 r. założył Oskar Kindler, a dostęp do niej miał każdy mieszkaniec miasta. Zaś niespełna parę miesięcy później nieoficjalnie otwarto bibliotekę przy zakładach Krusche i Ender. Oficjalnie dopiero we wrześniu 1906 r. władze zezwoliły na jej funkcjonowanie. Księgozbiór był mocno zróżnicowany, znalazły się pozycje dla dzieci oraz młodzieży, poważniejsze dzieła naukowe, różne biografie, opisy podróży czy powieści. Po paru latach działania, w 1912 r. udało się zebrać w sumie 1599 wolumenów, rzecz jasna, nie wszystkie dzieła były w języku polskim. Tylko 822 pozycje były po polsku, 604 po niemiecku i 113 po rosyjsku. Właściciele fabryki dbali o księgozbiór i wciąż pojawiały się nowe pozycje, niestety wojna przerwała rozkwit bibliotek, a po wojnie okazało się, że połowa wolumenów zaginęła, jednak dzięki hojności właścicieli zaraz po wojnie stopniowo uzupełniano braki na półkach.
Ostatnią instytucją naukową, którą wsparła rodzina Krusche było muzeum przy Polskiej Macierzy Szkolnej. Dział muzealny został zorganizowany przez dr. Witolda Eichlera w 1907 r. W kolejnych latach szczególnie udało się rozwinąć dział przyrodniczy. Dzięki hojności osób prywatnych, nowe muzeum było wzbogacane o kolejne eksponaty. W 1912 r. można było zobaczyć 2370 okazów. W sumie wystawy zwiedziło przeszło 1200 osób. W tym samym roku poszerzono strukturę muzeum i powstały działy: etnograficzny, przemysłowy, techniczny i archeologiczny. (Rocznik Łódzki, t. LXIX, 2019 r.)
Autor: Sławomir Saładaj