Murator
A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkęW 1955 roku w Biuletynie Historii Sztuki zamieszczony został artykuł Jerzego Z. Łozińskiego „Renesansowy dwór obronny w Pabianicach i jego budowniczy Wawrzyniec Lorek”.
Wzniesiony w trzeciej ćwierci XVI wieku dwór pabianicki, siedziba regensów kapituły krakowskiej zasługuje dziś na dokładniejsze zbadanie. Przemawia za tym dobry stosunkowo stan zachowania zabytku, w małym stopniu zniekształconego przez późniejsze przebudowy, oraz bogaty zespół materiałów archiwalnych, w części tylko wyzyskanych, a dokumentujących zarówno dzieje budowy dworu, jak i późniejsze jego losy. Zasługuje wreszcie na to sama jego architektura, pozwalająca dorzucić jeszcze jedno, ważne ogniwo dla dziejów rozwoju murowanego dworu obronnego w Polsce czasów odrodzenia.
Dwór pabianicki był prawie całkowicie pomijany w dotychczasowych badaniach historyków sztuki. Nie wspominali o nim – interesujący się tymi zagadnieniami – Łuszczkiewicz i Komornicki, jedynie Władysław Tatarkiewicz wymienił go w swej syntetycznej pracy o nowożytnej architekturze w Polsce.
Pabianice znalazły się tam trafnie obok Szymbarku, wśród przykładów mniejszych zameczków renesansowych, zwieńczonych attyką. Attykę tę znał również Husarski datując ją o dwadzieścia lat za późno. W ostatnim podręczniku sztuki polskiej czasów nowożytnych omówiono dwór pabianicki w grupie ratuszy renesansowych, sugerując się tym zapewne, że od stu lat przeszło mieścił on siedzibę władz magistratu.
Trafną dość, w jednym zdaniu zawartą charakterystykę kompozycji elewacji „ratusza” podał niemiecki historyk sztuki Kletzl w swej tendencyjnej pracy z r. 1943 (Kletzl O., Warthelandisch wehrhafte Baukunst, w pracy zbiorowej: Kunstgeschichtliche Studien. Heraus gegeben von Hans Tintelnot, Breslau 1943, s. 177).
Ryciny jednak, a nawet zdjęcia pomiarowe zabytku były już znane od dawna: akwarela z jego widokiem ozdobiła album uzupełniający inwentaryzację Stronczyńskiego; rzuty poziome i pomiary elewacji zamieścił Hinz w swych szkicach architektonicznych. Ostatnią dokumentację opisową i fotograficzną znajdujemy w katalogu zabytków województwa łódzkiego.
Określenie dat budowy „zamku” pabianickiego, znalezienie nazwiska jego fundatora i zgromadzenie licznych faktów związanych z dziejami rezydencji przypadło w udziale historykowi – Maksymilianowi Baruchowi. Zasłużony ten badacz przeszłości Warszawy w dwóch swych monografiach poświęconych Pabianicom nakreślił wyczerpująco zarys historii miasta i okolicznej włości kapituły krakowskiej. Doczekały się tam również omówienia dwa zabytki renesansowej architektury – dwór i kościół. Prace Barucha, oparte w dużej mierze na źródłach archiwalnych, zapełniły częściowo luki w wiadomościach o naszym zabytku obalając bałamutne o nim sądy. (…)
Pabianice stanowiły od XIII wieku – kiedy to w r. 1297 podniesiono je do rzędu miast – ośrodek włości kapituły krakowskiej, powstałej na terenie dawnej kasztelanii chropską zwanej. Tutaj mieściła się siedziba administracji rozległych i bogatych dóbr, w których skład wchodziły dwa miasta (Pabianice i Rzgów) oraz liczne wsie i folwarki.
Z ramienia Kolegium Kapitulnego kanoników krakowskich zarządzali włością wybierani kanonicy-regensi; stała administracja spoczywała w rękach urzędnika świeckiego – podstarościego, odpowiedzialnego wobec duchownych lustratorów wizytujących posiadłości co kilka lat. Dopiero od końca XVI wieku oddawano dobra w dzierżawę tenutariuszów, noszących tytuł starosty.
Siedziba pabianicka położona była na zachodnim skraju średniowiecznego miasta, koncentrującego się wokół Starego Rynku sięgającego swym początkiem XIV w. Usytuowana na brzegu rzeki Dobrzynki nieopodal kościoła parafialnego, znajdowała tam dogodne miejsce obronne wśród podmokłych rozlewisk. Liczne rzeczki i strumienie wykorzystywane były na użytek rozbudowanego zaplecza gospodarczego dworu: młynów, tartaków czy browaru. Część z tych zabudowań znajdowała się na przeciwnym, lewym brzegu rzeki, gdzie w połowie XVI w, powstało Nowe Miasto z drugim rynkiem. Samo miasto posiadało wygląd na poły wiejski, odpowiadający rolniczo-rzemieślniczemu charakterowi ludności: luźna zabudowa parterowymi drewnianymi domami nie była chroniona żadnymi obwarowaniami; otaczał je zwykły parkan czy ogrodzenie drewniane, z furtkami u wylotu głównych dróg, zwanych niekiedy bramami.
Do początku XIX w. dwór i kościół parafialny były jedynymi budynkami murowanymi w mieście, często niszczonym przez liczne pożary. Już w średniowieczu istniał na tym terenie dwór mieszkalny, siedziba regensów kapituły i miejsce, gdzie znajdował się skarbiec włości ; wspomina o nim Długosz. Dwór ten – „wieżę”, zapewne w typie murowanych wież mieszkalnych, otoczono pod koniec XV w. ziemnymi obwarowaniami, wzniesiono przy nim basztę strzegącą dostępu przez most oraz samborzę obok wejścia do fortalicji; było to zasługą kanonika Bernarda Lubrańskiego pełniącego w r. 1496 funkcję tenutariusza dóbr.
W początku XVI wieku podejmowano dalsze prace dla zapewnienia większej obronności dworu i jego licznych drewnianych zabudowań: wzmacniano budynki, zbudowano nowy most prowadzący do wieży, a nawet ozdobiono ją zegarem fundacji kanonika Mikołaja Krzyckiego. Już wówczas uznała kapituła konieczność wzniesienia nowej murowanej siedziby w Pabianicach. W tym celu założono przed r. 1531 cegielnię, która produkować miała materiał do budowy murowanej „wieży” na terenie dworskim. W 1532 miasto, a wraz z nim i część zabudowań rezydencji zniszczył pożar; drewniany dom mieszkalny szybko został odbudowany, przy samborzy bramnej wzniesiono murowane schody.
Niedogodności dawnej siedziby spowodowały w r. 1550 wydanie przez kapitułę krakowską uchwały o budowie na terenie dworu pabianickiego murowanego okazałego domu. Miał on służyć za mieszkanie przybywającym tam w różnych potrzebach kanonikom; miał być przeto odpowiednio przestronny, zaopatrzony w pokoje mieszkalne, sypialnie oraz inne nieodzowne pomieszczenia , zgodnie z opinią udających się właśnie na lustrację wizytatorów oraz zarządzającego włością regensa. Sprawa odwlekła się jednak na lat kilkanaście.
Do realizacji postanowienia przystąpiono dopiero po wizytacji r. 1564, w której brali udział kanonicy: Stanisław Dąbrowski, niebawem regens i główny inicjator budowy dworu, oraz Łukasz Podobski i Mikołaj Grabionka.
Siedziba pabianicka jest ponownym tematem obrad zebrania kolegium kapitulnego na początku r. 1565. Mówi się wówczas o budowie murowanej wieży, czyli fortalicji, z cegły palonej, wraz ze sklepionymi pomieszczeniami, mającymi służyć do przechowywania kosztownych rzeczy, jak również o obwarowaniu samego miasta i otoczeniu go w części murowanym, w części drewnianym ogrodzeniem. Narada ta, mimo że odroczono ją dała tym razem konkretne wyniki.
Już w czerwcu bowiem 1565 r. w zestawieniach rachunków dóbr pabianickich widnieje wyplata dla muratora Jerzego z Lutomierska. Wydaje się, że przybył on przywołany do Pabianic celem obejrzenia murowanych piwnic oraz miejsca pod wieżę czy nadaje się ono do wykonywania tam robót murarskich. Do budowy dworu przystąpiono już w nastepnym -1566 r.; trwała ona bez przerwy lat pięć – do r. 1571.
Nie prowadził jej jednak wzmiankowany Jerzy z Lutomierska, który pojawi się tylko w r. 1570 jako wykonawca kamiennych obramień okiennych gotowego już prawie budynku. Budowniczym, twórcą pabianickiego dworu jest inny murator – Wawrzyniec Lorek. Nazwisko jego, począwszy od r. 1566 stale powtarzać się będzie na kartach regestrów rachunkowych często z określeniem „de Dambrowa”. Zapewne pod koniec r. 1565 lub z początkiem 1566 zawarł ówczesny regens włości pabianickiej, kanonik Stanisław Dąbrowski w imieniu kapituły krakowskiej umowę z Lorkiem o wzniesienie murowanej „wieży” czy „domu”. Na kontrakt ten – niezachowany niestety – powołują się liczne wzmianki o wynagrodzeniach, które murator Wawrzyniec Lorek z polecenia regensa podejmuje bądź w formie pieniężnej, bądź w postaci różnorodnych naturaliów.
Pierwsza taka wypłata następuje wiosną 1566 r., z wyraźnym określeniem, iż dotyczy prac prowadzonych przy budowie fundamentów „wieży”, czyli obecnego dworu; po niej wymieniane są dalsze – w czerwcu, sierpniu oraz grudniu tegoż roku na niewielką sumę łączną 11 florenów oraz licznych produktów, jak owies, pszenica.
W okresie tym Lorek jeździ razem z podstarościm pabianickim do Sulejowa, gdzie wydobywa się wapno dostarczane przez Jana Bieleckiego, przedsiębiorcę z pobliskich Kurowic. Prace przy fundamentach „wieży”, zwanej teraz przeważnie domem lub kamienicą i przy budowie sklepionych piwnic prowadzone są pod kierunkiem Lorka przez cały rok następny. Murator nasz otrzymuje za nie – poza normalnymi, licznymi wypłatami w naturze, sumę ok. 50 florenów.
Poza nim rachunki wspominają zatrudnionego przy wyrobie cegły Jana. W ciągu r. 1568 mury doprowadzone są już zapewne do wysokości pierwszego piętra; „suma distributa in (a)edificium lapide(a)e in curia pabianicensis” wynosi 106 fl. 23 gr. Notowane są m. in. wydatki na cios do obramień drzwiowych, pręty i sztaby do krat okiennych. Obok Wawrzyńca Lorka pobierającego normalne, przysługujące mu na mocy kontraktu wynagrodzenie, stanowiące większą część kosztów budowy, występują też jego pomocnicy m. in. wymieniony z imienia czeladnik Mateusz, czy wspomniany już Jan wyrabiający cegłę.
Piaskowiec, z którego wykuto – zachowane do dziś renesansowe obramienia okienne, wydobywany był w kamieniołomach góry Chełmskiej. W roku następnym – 1569 tempo robót zapewne nieco osłabło; łącznie koszta budowy wynoszą 73 fl. i 10 gr., z tego Lorek otrzymuje 46 fl. Poza tym notowane są wypłaty dla Jana za wyrób cegły i inne drobne – za skoble, sztaby do muru, czopy do kafaru itp.
W latach 1570 -71 budowa dworu jest na ukończeniu. Już w maju 1570 cieśla Jan Miera pobiera pierwsze wynagrodzenie za budowę dachu; wypłaty na ten cel ciągną się od października tego roku. Marcin Gałganek z Sulejowa – zdun i garncarz wykonuje „banie polewane” zapewne dla ozdoby grzebienia wieńczącego attykę budynku.
Znany nam już z r. 1565 murator Jerzy z Lutomierska otrzymuje wynagrodzenie za kamienne obramienia okien. Aleksy Wierzucz i Tomasz Konewka oraz inni rzemieślnicy z Pabianic dostarczają narzędzi i okuć, gwoździ, haków, blachy do pokrycia dachu. Wprawia się dębowe ramy okienne, zakłada części do zegara; blacha i sztaby żelazne sprowadzone zostają m. in. ze Śląska. Łączne wydatki r. 1570 wyrażają się kwotą 146 fl., Lorek w tym czasie pobiera niewielką stosunkowo ilość pieniędzy, m. in. dla syna swego – Szymona.
Z początkiem r. 1571 budowa dworu była już całkowicie ukończona, a w roku następnym Lorek otrzymał pozostałość należnego mu mocą kontraktu wynagrodzenia. Zapewne w gotowym już budynku malarz Melchior wykonywał dekorację malarską górnej izby, nad bramą; dowiadujemy się też, że zatrudniony był w tym czasie stolarz Hanusz.
Już w lutym r. 1570 kapituła krakowska mogła wyrazić swoje zadowolenie i uznanie dla Lorka z powodu jego starannych i nienagannych prac przy dworze pabianickim oraz zwolnić go od podatków i innych świadczeń, obciążających go z tytułu posiadania domu w Pabianicach. Przychylność kapituły znalazła wyraz w uchwale potwierdzającej te swobody, wydanej w czerwcu tegoż roku, zwłaszcza zaś w darowiźnie z lutego 1571 r. podkreślającej wielkie zasługi Lorka jako budowniczego „murowanego domu”, jego „fidelia obsequia et diligentes operas”.
Natychmiast po zakończeniu prowadzonych przez Lorka prac przy budynku dworskim, podjęto wysiłki dla zapewnienia pabianickiej fortalicji dostatecznej obronności. Już w r. 1570 kapituła poleciła podstarościemu Bernardowi Mieroszewskiemu utworzenie straży zamkowej złożonej z 10 zbrojnych jeźdźców. Wkrótce też powiększono obszar dworski odbierając plebanowi część ziemi, którą przeznaczono pod obronne rowy („pro fossata munitionis eiusdem curiae et oppidi praefati”). W r. 1572 Kolegium Kapitulne zleciło kanonikowi Piotrowi Przerębskiemu, aby zajął się obwarowaniem dworu i miasta.
Niebawem, bo w r. 1575 przez cały dziedziniec wokół zabudowań dworskich wykopano szeroki rów – „przekop – propter munitionem fortalitii”. Jeszcze w r. 1572 kapituła przeznaczyła część uzbrojenia – w postaci sześciu armat i broni dla 30 ludzi, stanowiącego dawniej własność zmarłego biskupa Padniewskiego, dla obrony dworu i miasta. Wspomina o nich także uchwała kapituły z r. 1574, mówiąca o uzbrojeniu „murowanej fortalicji, niedawno znacznym kosztem wzniesionej”. Sprzęt ten i stałą załogę zamkową utrzymywano w początkach XVII wieku.
Wzniesiony przez muratora Wawrzyńca Lorka w latach 1566-70 dwór pabianicki nie zaznał w ciągu następnych stuleci żadnych poważniejszych przekształceń. Wygląd jego poświadczają – począwszy od drugiej polowy XVII wieku – liczne opisy w lustracjach, przeprowadzanych z ramienia kapituły krakowskiej co kilka lat, aż po koniec XVIII w. W czasie tym dokonywano jedynie drobnych remontów wnętrza, wymiany belek stropowych w izbach górnej kondygnacji, napraw dachu czy drewnianego ganku, osłaniającego wejście; zachowany dziś na Pietrze portal oraz kominek w dawnej sali stołowej świadczą, że wstawiono je w drugiej ćwierci XVIII w. Poważniejsze prace obejmowały teren zabudowań gospodarczych, gdzie w r. 1671 wzniesiono nowy, drewniany dom mieszkalny zwany rezydencją pańską, a około r. 1730 założono ogród „włoski”.
Do r. 1796 dwór spełniał funkcję jako ośrodek administracji posiadłości kapitulnych, później przeszedł na własność rządową i przez jakiś czas stanowił siedzibę zarządu pruskich dóbr. Z roku 1809 pochodzi najstarszy zachowany szkic sytuacyjny zabudowań zamkowych. Dwór zaznaczono tam konturem, pokrywającym się z obecnym jego rzutem; dziedziniec na południe od niego – w miejscu, gdzie dziś przebiega ulica Zamkowa – otaczały zabudowania gospodarcze i ogrody, od zachodu brama prowadziła do mostu przez rzekę. Wątpliwym jest, ażeby brama ta była zachowaną basztą z w. XVI; przeczą temu lustracje.
Budynek „zamku” do końca r. 1822 zajmowali na mieszkania naddzierżawcy ekonomii pabianickiej, później oddano go do użytku osiedlającym się w Pabianicach rodzinom fabrykantów tkackich. W r. 1833 przeznaczony został na siedzibę urzędu municypalnego, który objął go w posiadanie, przeprowadzając w latach 1834/35 remont zniszczonych pomieszczeń. Opis ratusza z r. 1836 pokazuje go nam w stanie niewiele różniącym się od XVIII – wiecznego; zniknęły jedynie belkowane stropy w izbach piętra, zastąpione przez – do dziś istniejące – sufity. Przede r. 1926, podczas odnowienia budynku dostawiono od zachodu ćwierćkolistą basztkę z klatką schodową.
Jednorodny budynek dworu pabianickiego wzniesiony został z typowej dla tego okresu renesansowej cegły o niezbyt wielkich wymiarach. Ściany jego zapewne od razu były tynkowane, zgodnie z nowym zwyczajem coraz powszechniej stosowanym w drugiej połowie XVI wieku. Ciosu piaskowcowego użyto do obramowań okien, strzelnic i nielicznych portali, ponadto wykonano z niego cześć elementów wieńczących attykę. Inne szczegóły jej skromnego zresztą grzebienia, jak owe wspomniane w rachunkach „banie polewane” były pierwotnie ceramiczne. Nie jest to faktem odosobnionym w praktyce budowlanej tych lat.
Wawrzyniec Lorek pojawił się w Pabianicach po raz pierwszy w czerwcu 1565 r., wspomniany w rachunkach jako „murator de Dambrowa”. Zlokalizowanie tej miejscowości – skąd przybył lub pochodził – o nazwie tak w Polsce rozpowszechnionej, nie jest niestety, w obecnej chwili możliwe. Może była to najbliższa Pabianicom Dąbrowa, wieś kilka kilometrów na wschód od dzisiejszego miasta, aczkolwiek nazwy jej nie spotykamy w spisach wsi należących do włości pabianickiej w XVI w.
Nie jest wśród rozlicznych możliwości wykluczone, że chodzi tu właśnie o Dąbrowę Zieloną, gdzie kanonik Dąbrowski, późniejszy protektor Lorka wzniósł niedawno swym kosztem kościół. Być może, że Lorek był budowniczym tego kościoła i że z Dąbrowy Zielonej regens sprowadził go do Pabianic. Nie mamy niestety odpowiednich elementów w obu budowlach, które by pozwoliły na przeprowadzenie analizy porównawczej, potwierdzającej taką hipotezę.
O muratorze Lorku niewiele możemy powiedzieć ponad to, co przekazały nam cytowane rachunki budowy i wzmianki w aktach kapituły krakowskiej. Już w r. 1570 nazywany jest on obywatelem pabianickim, aczkolwiek nazwisko jego nie występuje w spisach podatkowych mieszkańców miasta. Należy chyba przypuszczać, że był narodowości polskiej, wobec braku określeń w rodzaju „Italus”, tak powszechnie wówczas dodawanych w aktach oficjalnych do nazwisk cudzoziemców; brzmienie nazwiska niewiele nam mówi. Nie wiemy czy należał do cechu murarzy, w każdym razie nie w Pabianicach, gdyż te nie posiadały takiego. Przy budowie dworu łączył Lorek, jak to było w zwyczaju, różne funkcje począwszy zapewne od architekta projektującego, poprzez budowniczego kierującego wykonywaniem prac i murarza, skończywszy na przedsiębiorcy, zajmującym się zakupem materiałów.
Po zakończeniu robót przy dworze Lorek pracuje jeszcze jakiś czas w Pabianicach, murując zakrystię przy pierwotnym, drewnianym kościele parafialnym; z maja 1574 r. pochodzi ostatnia o nim wzmianka. Musiał być „murator Laurencius” biegłym w swym zawodzie budowniczym. Świadczy o tym najlepiej jego dzieło – może nie najwyższej klasy – wykazujące jednak nie tylko rzemieślniczą sprawność, ale i znajomość kunsztu architektonicznego, widoczną wyraźnie w omówionej kompozycji zewnętrznych elewacji pabianickiego dworu.
Udowodnił w nim Lorek, że umiał łączyć potrzeby rozpowszechnionego, miejscowego programu budowlano użytkowego ze zdobyczami nowej, renesansowej sztuki. Nie wiemy w jakim środowisku zetknął się on z osiągnięciami architektury odrodzenia: czy był nim Kraków, Poznań, czy choćby najbliższy Łowicz, gdzie światły protektor Lorka przebywał na arcybiskupim zamku.
Kanonikowi Dabrowskiemu, którego duchownej kariery przebiegały przez te, ożywione wówczas artystyczne centra przypisać by trzeba nie tylko może wybór budowniczego pabianickiego dworu, lecz także i wpływ na ukształtowanie jego architektonicznej formy. Nie poświadczony dotąd archiwalnie, wielce prawdopodobny udział Lorka przy budowie kościoła w Dąbrowie, łączącego również tradycje gotyckie z osiągnięciami renesansu, potwierdzałby te wzajemne stosunki mecenasa i jego muratora. (…)
(W r. 1567 występuje w Krakowie Jan Lorek towarzysz murarski. W r. 1583 spotykamy nazwisko Szymona Lorka i jego żony Doroty, posiadających w Krakowie na przedmieściu Biskupie dom z ogrodem; może ów Szymon jest identyczny z synem Wawrzyńca. Jeszcze jeden Lorek występuje w Krakowie w pierwszej połowie XVII w.; jest nim Tomasz Lorek z Kleparza alias Olszowski, wzmiankowany jako uczeń murarski w r. 1627, wyzwolony w r. 1633, notowany jeszcze w r. 1645.) (Jerzy Z. Łoziński „Renesansowy dwór obronny w Pabianicach i jego budowniczy Wawrzyniec Lorek”, Biuletyn Historii Sztuki nr 1/1955 r.)
Autor: Sławomir Saładaj