Instytucje społeczne
A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkęDominik Binkowski prześledził pozaekonomiczną działalność dziewiętnastowiecznych fabrykantów pabianickich w domenie instytucji społecznych, a swoje spostrzeżenia ogłosił w Roczniku Łódzkim (2019 r.).
(…) W gmachach, w których powstawały nowe szkoły, mieściły się również organizacje społeczne. Obok rozwoju instytucji edukacyjnych na przełomie XIX i XX wieku widać też znaczący rozwój ośrodków społecznych powiązanych w tamtym czasie z daną grupą wyznaniową. W środowiskach chrześcijańskich, a szczególnie protestanckich, działalność społeczna i filantropijna była jest uważana za formę posługi Bogu. Dzięki takiemu rozumowaniu zamożniejsi wierni często pomagali biedniejszym i chorym współwyznawcom. Okres, w którym przyszło żyć pabianickim ewangelikom był czasem, gdy potęgowały się dysproporcje społeczne i finansowe, a władza nie przejmowała się zasadniczo losem obywateli. Szczególne zasługi należą się rodzinom Krusche, Ender oraz Kindler, a przede wszystkim reprezentującym te rodziny kobietom, które były głównymi inicjatorkami działań.
Dobroczynność
Jedną z pierwszych organizacji dobroczynnych w mieście było Pabianickie Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności założone w 1887 r. Według spisu z 1910 r. udzielały się w nim: Helena Ender, Amelia Krusche z Kresków, Amelia Krusche z Wendów, Maria Krusche z Knothów, Maria Krusche z Kruschów, Stefania Kindler, Emilia i Agnieszka Hadrian, Stefania Kindler, Emilia i Agnieszka Hadrian, Maria Kiessling i wiele innych pań, które były żonami fabrykantów bądź dyrektorów firm.
Towarzystwo zajmowało się szeroko pojętą pomocą osobom potrzebującym. Do pierwszej wojny światowej była to jedna z prężniejszych organizacji tego typu. Inicjowała wiele ważnych projektów mających na celu poprawę życia mieszkańców.
Kolejną organizacją stworzoną przez żony i córki fabrykantów było Stowarzyszenie Kobiet Wyznania Ewangelickiego. Zostało założone w 1909 r., a za swój cel panie obrały szeroko pojętą pomoc dobroczynną. Stowarzyszenie mieściło się w zbudowanym w 1900 roku domu starców dla ewangelików. W skład pierwszego zarządu weszły znane już społeczniczki pabianickie z innych organizacji, były to: pastorowa Jenny Schmidt, Zofia Graeser, Maria Kissling, Maria Krusche z Kruschów i Helena Ender. Fundusze na cele statutowe były pozyskiwane od mężów i ojców zaangażowanych pań oraz z organizacji charytatywnych koncertów, wystaw czy bazarów, na których zbierano datki.
Ważnym wydarzeniem w życiu gminy ewangelickiej, jak również instytucji i towarzystw społecznych było poświęcenie i oddanie do użytku w 1904 r. domu parafialnego. Od tej pory stał się on centralnym punktem w życiu oświatowym i kulturalnym pabianickich mieszkańców. Pieniądze na ten cel zbierano od wiernych, za sumę 16 000 rubli wybudowano gmach, który pomieścił szkołę elementarną, Towarzystwo Dobroczynne oraz powstałe w tym samym roku Stowarzyszenie Młodych Kobiet, zwane Jungfrauenverien. W jego działalność zaangażowane były 74 członkinie. W zarządzie znalazły się: Amelia Krusche z Wendów, Jenny Schmidt, Tonia Schweikert, Otylia Hanning oraz Luiza, Maria, Agnieszka i Stefania Hadrian.
Firma Krusche i Ender wspierała również inne instytucje pożytku publicznego. Przykładem może być przeznaczanie środków dla Towarzystwa Osad Rolnych Pomocy Nieletnim. Pod jego opieką znajdowały się dzieci, które pochodziły z patologicznych rodzin lub były sierotami. Prawdopodobnie wspierano również Piotrkowskie Towarzystwo Dobroczynności dla Chrześcijan.
Rodziny fabrykanckie uczestnicząc w Chrześcijańskim Towarzystwie Dobroczynności wspierały także działania katolików. Jednym z takich działań była pomoc przy budowie Ochronki Katolickiej. Do tej inicjatywy włączyły się Towarzystwo Akcyjne „Krusche i Ender” i inne pabianickie przedsiębiorstwa, nie zabrakło Towarzystwa Akcyjnego „R. Kindler” czy Towarzystwa Akcyjnego Pabianickiej Fabryki Papieru „R. Saenger”.
Kultura
Działalność kulturalna mieszkańców Pabianic w XIX wieku ograniczała się do aktywności w gminach religijnych i organizacjach społecznych. Dynamiczny rozwój powodował zróżnicowanie społeczne wśród wyznawców w danej gminie. Niewątpliwie co łączyło mieszkańców miasta to wspólne śpiewanie. Fabrykanci, rzemieślnicy i robotnicy przeważnie należeli do chórów kościelnych. Jednym z najliczniejszych było kościelne Ewangelicko-Augsburskie Towarzystwo Śpiewacze, które organizowało liczne koncerty kościelne i świeckie. Urządzano przedstawienia amatorskie w celu pozyskania datków na cele społeczne.
Przykładem może być koncert zorganizowany 13 stycznia 1900 roku przez Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności w pałacu Teodora Endera. Występ został podzielony na dwie części. W pierwszej wystąpił chór męski, który śpiewał pieśni Wilhelma Alettera i Gioacchino Rossiniego. Druga część koncertu należała do pianistki Lucyny Robowskiej. Zagrała utwory: Caprice M. Morzkowskiego, Intermezzo Pollaco I. Paderewskiego czy Etiudę, Polonaise i walce F. Chopina. Nie był to pierwszy jej występ w Pabianicach. Dwa lata wcześniej również miała sposobność grać dla mieszkańców miasta. Wtedy odbył się koncert i wystąpienie teatralne. Obok utworów, takich jak Polonez A-dur czy Marsz Pogrzebowy granych przez L. Robowską widzowie usłyszeli uwerturę z opery Semiramis G. Rossiniego na dwa fortepiany i kwartet smyczkowy wykonany przez: Freislerową, Kruschównę, dra Schroetera, dra Langera, Cisickiego Pirka i Nejmana. Po części wokalnej koło amatorskie zagrało komedię „Świeczka zgasła” Al. Fredry. W roli głównej wystąpił dr Broniewski oraz Kistelska. Pieniądze z tych dwóch koncertów zasiliły kasy organizacji społecznych i były przeznaczone dla najbardziej potrzebujących mieszkańców Pabianic.
Straż Ogniowa
Ważną inicjatywą w mieście było stworzenie pierwszej Ochotniczej Straży Ogniowej. Za tym działaniem krył się Juliusz Kindler, który po zatwierdzeniu działalności przez władze administracyjne 19 października 1880 r. został pierwszym naczelnikiem. W 1881 r. w jej szeregach gotowych do walki z żywiołem było 166 osób czynnych i 55 wspierających. W skład straży wchodzili zarówno Niemcy jak i Polacy, a także w mniejszym stopniu ludność żydowska. Nie zabrakło wsparcia finansowego najbogatszych pabianickich fabrykantów: Kruschego, Endera, Kindlera i Saengera. Początkowo na wyposażeniu straży było 5 sikawek ręcznych, wóz rekwizytowy, 6 drabin, 11 beczek, 48 toporów i 50 wiader.
Kindler postanowił również zbudować murowaną strażnicę i spinalnię do ćwiczeń gimnastycznych. Przez kolejne lata w szeregach straży znajdowali się przedstawiciele najbogatszych rodzin fabrykanckich. W 1905 funkcję prezesa straży pełnił Oskar Kindler, zaś komendantem był Feliks Krusche, dowódcą oddziału staromiejskiego - Rudolf Kindler, a dowódcą oddziału nowomiejskiego - A. Krusche. Dzięki dużemu wsparciu finansowemu rodzin fabrykanckich przez wszystkie te lata, straż ogniowa była nowoczesna i dobrze wyposażona. Strażacy dysponowali 2 sikawkami parowymi, 4 sikawkami ręcznymi, 8 beczkami żelaznymi na resorach, drabinami mechanicznymi i drabinami z hakiem. W 1912 r. postanowiono rozbudować główną siedzibę straży, dobudowano piętro kosztem 6 580 rubli. Fundatorami byli właściciele pabianickich fabryk.
Należy również wspomnieć, że w roku 1880 wraz z powstaniem pierwszej straży ogniowej założono orkiestrę strażacką. Początkowo działalność finansował J. Kindler, później wsparła go rodzina Krusche. Jednak z powodu sporych kosztów utrzymania po dziesięciu latach została ona rozwiązana. Dopiero w okresie międzywojennym z inicjatywy firmy Krusche i Ender reaktywowano orkiestrę straży pożarnej.
Dostrzegając istotne znaczenie sportu w życiu człowieka a zarazem całego społeczeństwa, zarząd firmy Krusche i Ender popierał wszelkie działania mające na celu promocję kultury fizycznej. Jednak stało się to dopiero po pierwszej wojnie światowej. Koniec XIX w. i początek XX stulecia można uznać za czas powolnego budowania kultury sportu wśród mieszkańców miasta.
Sport
Jedną z pierwszych organizacji sportowych było Towarzystwo Strzeleckie nazywane inaczej Bractwem Kurkowym. Jednym z założycieli był Beniamin Krusche, a klub rozpoczął swoją działalność od października 1852 roku. Głównym działaniem podejmowanym w bractwie były coroczne zawody strzeleckie zwane strzelaniem królewskim o tytuł króla kurkowego. Odbywały się one zazwyczaj na przełomie czerwca i lipca. Ogólna aktywność członków skupiała się na ćwiczeniu strzelania do celu, a następnie brano udział w licznych konkursach, które kończyły się zabawami tanecznymi. Bractwo Kurkowe w Pabianicach nie było wyjątkową organizacją na ziemiach polskich. Każde miasto, w którym żyli Niemcy posiadało własne towarzystwo. Od wybuchu pierwszej wojny działalność Pabianiczan na tym polu zamarła, wskrzesił ją dopiero Feliks Krusche w 1927 r.
Od początku XX w. w firmie Krusche i Ender zaczęto przeznaczać środki finansowe na działalność sportową. Wspierano kluby powstające w tym czasie w Pabianicach, a w 1910 r. wybudowano prowizoryczne boisko do piłki nożnej dla swoich robotników.
Dopiero w roku 1923 powstało Towarzystwo Sportowe Kruschender, osiągając w okresie międzywojennym liczne sukcesy. Rodzina Kindlerów nie pozostawała w tyle, w 1911 r. przekazała plac Towarzystwu Gimnastycznemu „Sokół”. Nowy teren zagospodarowano na boisko i przeznaczono miejsce na zbudowanie lokalu.
Przedstawiona problematyka w pełni nie pokazuje kulturotwórczej działalności fabrykantów. W artykule zostały uwzględnione głównie działania rodzin Kruschów, Enderów i Kindlerów, ponieważ były to najbogatsze rodziny fabrykanckie w mieście.
Ich aktywność można dostrzec prawie w każdym aspekcie rozwoju życia w Pabianicach. Nie można zapominać o innych pomniejszych fabrykantach, którzy często dołączali się do inicjatyw (Saenger, Baruch, Faust, Froehlich, Preiss, Schweikert, Knoth, Hadrian i inni). Celem podanych przykładów było ukazanie roli i wpływu fabrykantów pochodzenia niemieckiego na ziemie polskie. Poddane analizie źródła niestety w pełni nie odzwierciedlają obrazu działalności wielu z tych organizacji z powodu niekompletnych zasobów materiałów archiwalnych.
Chętni i chojni
Dynamicznie kształtujące się miasto fabryczne w pierwszej połowie XIX wieku z pewnością nie posiadało wielu sukcesów na płaszczyźnie kultury. Był to okres potężnego rozwoju gospodarczego i oczy wszystkich były zwrócone ku możliwościom bogacenia się. Należy zaznaczyć, że w świetle badań dopiero po okresie pierwszej fazy wzrostu gospodarczego zainteresowania mieszkańców znalazły odzwierciedlenie w tworzeniu licznych organizacji społecznych (organizacje charytatywne, ochronki, organizacje muzyczne), edukacyjnych (szkoły, biblioteki, muzeum) czy sportowych (bractwa, kluby sportowe).
(szkoły, biblioteki, muzeum) czy sportowych (bractwa, kluby sportowe). Głównymi inicjatorami wielu działań byli duchowni różnych religii, jednak zawsze niezależnie od wyznania najbogatsi fabrykanci, w tym rodziny Kruschów, Enderów i Kindlerów, chętnie pomagali i hojnie wspierali różnego typu inicjatywy. W drugiej połowie XIX w. możemy dostrzec zdecydowany wzrost zainteresowania sprawami społecznymi przez najbogatszych mieszkańców miasta.
W działania charytatywne włączyły się również żony i córki fabrykantów co było częstym zjawiskiem w podobnych miastach na ziemiach polskich. Głównym motywem niesienia pomocy przez rodziny fabrykanckie wydaje się, że była chęć niesienia pomocy innym, ponieważ niektóre działania miały zdecydowanie charakter bezinteresowny.
Śmiało można stwierdzić, że firmy oraz rodziny Krusche, Ender i Kindler miały taki sam wkład w życie gospodarcze miasta, co w rozwój społeczny i edukacyjny. Działania podejmowane przez niemieckich przybyszów miały szeroki zakres oddziaływania na mieszkańców Pabianic. Ich wsparcie objęło prawie wszystkich mieszkańców, zaś to co stworzyli, przetrwało okres pierwszej wojny światowej, a często również i burzliwy okres drugiej wojny światowej. (Dominik Binkowski „Działalność społeczna i edukacyjna rodzin fabrykanckich Krusche i Ender w Pabianicach w XIX wieku i w początkach XX w.”, Rocznik Łódzki 2019 r.)
Autor: Sławomir Saładaj