Steinhagen
A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkęJan Bałchan w Roczniku Muzeum Papiernictwa przedstawił sylwetkę Artura Steinhagena, który w latach 1879-1894 był dyrektorem pabianickiej papierni O. Saengera.
Steinhagenowie są jedną z wielu rodzin, które w pierwszej połowie XIX w. wyemigrowały z Prus i innych krajów niemieckich oraz Czech i osiedliły się w Królestwie Polskim, utworzonym po kongresie wiedeńskim. Proces ten odegrał bardzo ważną rolę w rozwoju tutejszego przemysłu i rozbudowy wielu miast w okręgu łódzkim.
Sami Steinhagenowie jeszcze w pierwszym pokoleniu po osiedleniu się w Kongresówce zawodowo związani byli z rolnictwem jako administratorzy majątków ziemskich. Dopiero druga i trzecia generacja tego rodu, żyjąca na przełomie XIX i XX wieku, zainteresowała się przemysłem. W tym czasie dokonała się również kulturowa i językowa asymilacja w środowisku polskim.
W dwudziestoleciu międzywojennym rodzina Steinhagenów zaliczana była – obok Saengerów, Szwarcsztajnów i Natansonów – do najważniejszych właścicieli fabryk papieru działających w Polsce. W 1939 roku Steinhagenowie zarządzali zakładami w Myszkowie, Pabianicach i Włocławku i nadzorowali budowę kolejnej papierni - w Żydaczowie, na wschodzie II RP. Dając dowód swego patriotyzmu, jako żołnierze Wojska Polskiego brali udział w kampanii wrześniowej, a następnie działali w strukturach AK. W Polsce Ludowej – jako tzw. wrogów ludu - rodzinę Steinhagenów pozbawiono przedwojennego majątku, a ich fabryki zostały znacjonalizowane. O zakładach celulozowo-papierniczych we Włocławku Igor Newerly napisał w 1952 r. powieść „Pamiątka z celulozy”, która stała się sztandarowym dziełem polskiego socrealizmu i lekturą szkolną. Powieść tę w 1954 r. przeniósł na ekran Jerzy Kawalerowicz.
Zarówno w książce, jak i w filmie – zatytułowanym „Celuloza” – przedwojenni właściciele fabryki zostali ukazani w negatywny sposób. Władza starała się o nich zapomnieć – nie znaleźli zatrudnienia w żadnym zakładzie papierniczym, a tym bardziej w administracji państwowej zarządzającej powojenną branża papierniczą w Polsce.
Dopiero po upadku komunizmu w 1989 ukazały się pierwsze publikacje dotyczące dziejów rodziny i biogramy poszczególnych jej członków związanych z papiernictwem. Jak dotąd jednak nie ma żadnego opracowania poświęconego Arturowi Steinhagenowi, założycielowi fabryki w Myszkowie, którego potomkowie w dwudziestoleciu międzywojennym mieli duży wpływ na rozwój przemysłu celulozowo-papierniczego II RP.
Ród Steinhagenów wywodzi się z zachodnich Niemiec. Z miasta Steinhagen położonego w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia. Z czasem z westfalskiego rodu Steinhagenów wydzieliły się dwie linie. Jedna z nich osiadła na wybrzeżu Morza Północnego, natomiast druga przybyła do należących do Zakonu Krzyżackiego Prus Wschodnich i zamieszkała w miejscowości Prabuty (Riesenburg). To właśnie z tej linii wywodzili się późniejsi właściciele fabryk papieru w Myszkowie, Pabianicach i Włocławku.
W latach 30. XIX wieku trzej przedstawiciele rodu Steinhagenów – bracia Aleksander Ludwik (1813-1884), Gustaw Franciszek (1815-1852) i Franciszek Adolf (1819-1903) – wyemigrowali do Królestwa Polskiego, gdzie swoje życie zawodowe związali z rolnictwem – zarządzali gorzelniami i byli administratorami dóbr ziemskich należących do polskich rodzin szlacheckich.
Każdy z nich dążył ponadto do usamodzielnienia się i zdobycia własnego majątku, który zabezpieczyłby przyszłość ich rodzinom. Jako pierwszemu udało się to Gustawowi . Rozpoczynał on pracę, obejmując stanowisko inspektora gorzelni w Wilczem w Wielkim Księstwie Poznańskim, a następnie został dzierżawcą folwarków w okolicach Rawy Mazowieckiej, najpierw w Wielkiej, a po ożenku z Karoliną Gollnisch w 1842 w Lipiach. W 1851 Gustaw stał się również dzierżawcą dóbr koronnych Zawada, położonych w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego. Rok później zmarł na cholerę pozostawiając żonę z ośmiorgiem dzieci. Gustaw został pochowany na cmentarzu ewangelickim w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie obecnie jego grób jest jednym z najstarszych zachowanych nagrobków na tamtejszej nekropolii.
Dzierżawę folwarku w Wielkiej przejął po Gustawie drugi z braci – Franciszek, który także wszedł w posiadanie dużego majątku w Mirowicach koło Grójca. Ożenił się on z Herminą Geist, z którą miał troje dzieci. Dożył sędziwego wieku i zmarł w 1903 r. w Rawiczu. Gospodarstwo w Wielkiej w 1849r. przeszło w ręce kolejnego z braci – Aleksandra, który mimo że był najstarszy z całej trójki, najpóźniej się usamodzielnił.
Wcześniej, jako jedyny z braci, odbył trzyletnią służbę wojskową w Głogowie, a po jej zakończeniu przez krótki czas był komisarzem gospodarczym w Branicy Radzyńskiej i w Głombie na Lubelszczyźnie. W 1844 r. ożenił się z Antoniną Mittelstӓdt. W 1849 r. zadenuncjonowany w związku z krytyczną wypowiedzią na temat cara został osadzony w warszawskiej Cytadeli. Dzięki staraniom braci, rodziny żony i jej samej Aleksander został zwolniony u przez kilka lat był dzierżawcą majątku Inowłódz nad Pilicą. Ostatecznie w latach 60. XIX w. objął w dzierżawę należący do rodziny żony majątek Lipie koło Wielunia, ghdzie spędził pozostałe lata swego życia.
Aleksandra Ludwika należy uznać za protoplastę polskiej linii Steinhagenów. Jego małżeństwo z Antoniną Mittelstӓstadt doczekało się ośmiorga dzieci: Aleksandra (1845-1919), Marii (1847-1948), Gustawa (1849-1897), Franciszka (1850-1915), Edwarda (1852-1921), Julii (1857-1936), Artura (1858-1907) i Matyldy (1862-1889).
Pierwszym przemysłowcem i papiernikiem w rodzinie został Artur Steinhagen, który urodził się 24 grudnia 1858 roku w Inowłodzu. Gimnazjum i wyższą szkołę handlową ukończył w Kluczborku i Opolu. Po studiach rozpoczął praktykę zawodową w fabryce papieru w Pabianicach. Papiernia ta od 1870 r. należała do zamieszkałego w Warszawie, ale wywodzącego się z Łodzi Roberta Saengera.
Wybór Pabianic nie był przypadkowy, obie rodziny łączyły bowiem wzajemne związki małżeńskie i towarzyskie, co w tamtych czasach miało duże znaczenie. Żoną Roberta Saengera była Maria Knothe pochodząca ze znanej, bogatej rodziny właścicieli zakładów przemysłu wełnianego w Tomaszowie Mazowieckim. Natomiast jej starszy o 10 lat brat, Herman Fryderyk Knothe, ożenił się w 1864 r. z siostrą Artura – Marią Steinhagen.
Należy również pamiętać, że poprzez małżeństwa rodzina Knothe powiązana była także z posiadaczami największych zakładów włókienniczych w Pabianicach – z rodziną Kruschów.
Jak już wspomniano, Saengerowie mieszkali na co dzień w warszawie, co powodowało konieczność zatrudnienia w Pabianicach osoby do kierowania firmą pod ich nieobecność. Prawdopodobnie z polecenia swej siostry Marii młody Artur Steinhagen został zatrudniony w pabianickiej papierni, a w 1879 roku po nagłej śmierci Roberta Saengera, rodzina postanowiła powierzyć mu zarządzanie fabryką aż do czasu, kiedy dzieci zmarłego – Oskar i Wanda osiągną pełnoletniość. W ich imieniu Artur Steinhagen przez 15 lat samodzielnie administrował firmą papierniczą, gdzie zdobywał doświadczenie w tej branży i nawiązywał kontakty handlowe.
Z powierzonej mu funkcji wywiązał się sumiennie. W okresie tym Steinhagen doprowadził do modernizacji pabianickiej papierni, zwiększył jej produkcję i rozszerzył asortyment oferowanych przez nią towarów. Choć nieznana jest dokładna data uruchomienia maszynowej produkcji papieru ze szmat lnianych oraz ścieru, można przypuszczać, że stało się to pod zarządem Artura Steinhagena.
W 1889 r. Artur Steinhagen ożenił się ze swoją młodziutką siostrzenicą Marią Knothe. Ślub ten wprowadził go do grona największych rodzin fabrykanckich w Pabianicach, utrzymujących rozległe stosunki handlowe i towarzyskie, co niewątpliwie mogło mu pomóc w dalszej karierze zawodowej. Małżeństwo Artura i Marii Steinhagenów dochowało się czterech synów: Stefana (1892-1939), Adolfa (1894-1939), Karola (1902-1981) i Feliksa (1904-1939). Dwóch pierwszych przyszło na świat jeszcze w Pabianicach, młodsi natomiast urodzili się już w Myszkowie, gdzie Artur Steinhagen postanowił wybudować fabrykę papieru.
W 1894 r. Artur Steinhagen przekazał papiernię w Pabianicach pełnoletniemu już Oskarowi Saengerowi, sam natomiast razem z Ludwikiem Wehrem i innymi udziałowcami postanowił otworzyć własny nowoczesny zakład Wybór padł na miejscowość Myszków. Lokalizacja fabryki w tym miejscu nie była przypadkowa. Znajdujące się w pobliżu kopalnie węgla kamiennego, działające na obszarze Zagłębia Dąbrowskiego, miały stanowić zaplecze energetyczne powstającej papierni.
Wodę niezbędną w procesie produkcji dostarczać miała przepływająca nieopodal rzeka Warta. Przez Myszków przebiegała warszawsko-wiedeńska linia kolejowa, co umożliwiało szybki transport węgla, maszyn, surowców i papieru. Niewątpliwie przy wyborze Myszkowa pod uwagę brano również fakt, że w okolicach można było znaleźć odpowiednią liczbę rąk do pracy. W niedalekiej odległości znajdował się łódzki okręg przemysłowy z rozwijającymi się w szybkim tempie aglomeracjami miejskimi. Stanowić one mogły rynek zbytu dla powstającej w Myszkowie papierni.
Artur Steinhagen, będąc jeszcze w Pabianicach, dostrzegł rosnące zapotrzebowanie na papier pakowy w przemyśle włókienniczym. Na tym rynku wewnętrznym zwiększał się również popyt na papier drukowy i papier do pisania; wpływ na to miała szybka urbanizacja okręgu łódzkiego i wzrost liczby mieszkańców okolicznych miast. Papiery wyprodukowane w Myszkowie mogły być sprzedawane także na chłonnym rynku rosyjskim. Zniesienie barier celnych i ściślejsze zespolenie Kongresówki z Rosją po powstaniu styczniowym to okoliczności, które przed ówczesną branżą papiernicza otwierały zupełnie nowe możliwości.
To niewątpliwie zadecydowało o budowie fabryki papieru w Myszkowie. Fundusze niezbędne do jej wybudowania dostarczyć miała spółka komandytowa pod nazwą Steinhagen Wehr i Ska, założona w 1894 r. przez Artura Steinhagena i Ludwika Wehra, który był ziemianinem, właścicielem majątku Karczew w powiecie łaskim. Swoje udziały do spółki wnieśli także: Tadeusz Morawski (25 tys. rubli), Jan Kozłowski (15 tys. rubli), Ludwik Franciszek Kozłowski (10 tys. rubli), hr. Stanisław Broel-Plater (10 tys. rubli), Józef Tworkowski (5 tys. rubli) i Franciszek Chałapowski (5 tys. rubli). Pozostały kapitał był w ręku Artura Steinhagena.
Początkowo kapitał zakładowy wynosił 186 500 rubli, a po roku zwiększono go do kwoty 225 tys. rubli. Z pieniędzy tych udało się zakupić działkę o powierzchni 19 morgów i 42 prętów kwadratowych nowopolskich, należącą do majątku Mijaczów. Dobra te położone były nad Wartą przy stacji kolejowej Myszków. Ich właścicielami byli bracia Józef i Roman Bauerertzowie. Na tych miast po zakupie ziemi przystąpiono do prac budowlanych i zamówiono niezbędne maszyny i urządzenia w śląskiej firmie H. Fὕllnera w Cieplicach.
Budowa papierni w Myszkowie trwała od lipca 1894 do czerwca roku następnego. W nowej hali produkcyjnej zamontowano pierwszą maszynę papierniczą, zakupioną za kwotę około 50 tys. rubli. Jej szerokość robocza wynosiła 2,18 m, a wydajność - 8 ton papieru na dobę. Artur Steinhagen osobiście nadzorował montaż tego urządzenia, co później negatywnie wpłynęło na jego zdrowie.
Początkowo energię stanowiącą siłę napędową wszystkich urządzeń pracujących w papierni miały dostarczać dwie maszyny parowe o mocy 50 i 60 HP (koni parowych), ale już trzy lata później moc ta została zwiększona do 1090 HP, czyli 1105 KM (koni mechanicznych). Produkcję papieru uruchomiono z końcem 1895 r. Wytwarzany był papier pakowy, papier do wyrobu obić (tapet) oraz niższe gatunki papieru do pisania, papier drukowy, albumowy i ustnikowy do wyrobu papierosów. Fabryka produkowała papier z celulozy – sprowadzanej z Włocławka, a również z zagranicy (Wiedeń, Cargrad, Tapiał).
W 1896 r. w Myszkowie została uruchomiona szmaciarnia do przetwarzania na masę papierniczą szmat lnianych, oraz ścieralnia wytwarzająca na własne potrzeby ścier z drewna osikowego, topolowego i świerkowego sprowadzanego z Finlandii, Litwy i Galicji. Drewno pozyskiwano również z lasów należących do majątku Złoty Potok. Dobra te należały do hrabiów Raczyńskich. Ich zarządcą był Tadeusz Morawski, będący jednym z udziałowców spółki należącej do Artura Steinhagena. Miał on szerokie plenipotencje od właścicieli w sprawie wyrębu lasu i sprzedaży drewna na potrzeby papierni w Myszkowie.
Od 1900 r. zakład produkował od 1000 do 1400 ton papieru rocznie. Z początkiem XX w. produkcja zaczęła wzrastać, by w 1907 osiągnąć poziom 2367 ton. Zmieniła się także liczba osób pracujących w fabryce. W czasie jej uruchomienia zatrudnionych było tutaj 85 pracowników, a w latach 1900-1907 zatrudnienie wzrosło do 113 robotników. Akcjonariusze spółki w latach 1896-1907 uzyskiwali dość wysokie dywidendy na łączną kwotę 360 tys. rubli, co stanowiło 144 procent włożonego przez nich kapitału.
Artur Steinhagen zmarł w 1907 r. w sile wieku, mając zaledwie 49 lat. W opublikowanych w ostatnich latach wspomnieniach rodzinnych pojawiają się opinie, że pogorszenie się stanu jego zdrowia, jak i śmierć w tak młodym wieku spowodowane były wyczerpującą pracą w firmie Roberta Saengera w Pabianicach, a także stresem związanym z uruchomieniem papierni w Myszkowie. Pochowano go na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Częstochowie, który z czasem stał się miejscem pochowku także innych członków rodziny Steinhagenów.
Do czasu osiągnięcia pełnoletniości przez synów Artura zarząd w fabryce w Myszkowie przejęli jego bratankowie: Henryk oraz Aleksander Władysław. Ten ostatni ożenił się z wdową po Arturze – Marią z domu Knothe. (Jan Bałchan (Artur Steinhagen [1858-1907]- założyciel fabryki papieru w Myszkowie”, Rocznik Muzeum Papiernictwa, t. XII, 2018 r.)
Autor: Sławomir Saładaj