www.um.pabianice.pl

Pabianice znajdują się w aglomeracji łódzkiej. Stanowią zarazem centrum 120-tysięcznego powiatu. Funkcjonują tutaj najważniejsze dla społeczności instytucje i urzędy. Miasto liczy 63 tys. mieszkańców i obejmuje obszar 33 km2.


Gettlich

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę

Nieoczekiwanie Pabianice pojawiają się w biografiach Krystyny Skarbek (1908- 1952) – Maty Hari II wojny światowej. Wielu autorów próbuje opisać jej relacje z pewnym zamożnym pabianiczaninem.

Krystyna Skarbek (Christine Granville) uchodzi za najlepszego szpiega ostatniej wojny. Fascynował się nią nawet Ian Fleming, twórca powieści o Jamesie Bondzie. Była pierwowzorem Vesper Lynd, dziewczyny Bonda. Churchill mówił o niej: „Mój ulubiony szpieg”.

Jej rodzice to hrabia Jerzy Skarbek oraz Stefania Goldfeder z zamożnej rodziny bankierów. Podczas wojny była agentką brytyjskiej tajnej służby (Special Operations Executive). Wykonywała zadania wywiadowcze i operacyjne na Węgrzech, w Polsce, Egipcie i Francji. Miała więcej odznaczeń niż niejeden generał. Otrzymała m. in. Order of the British Empire oraz Croix de Guerre. Została zamordowana w londyńskim hotelu „Shellbourne”.

Pierwszym mężem Krystyny Skarbek był pabianiczanin Gustaw Gettlich. Gustaw Gettlich from Pabianice was the husband of Christine Granville (Krystyna Skarbek), Britain’s female special agent of WW II.

Po upadku rodzinnego banku Krystyna Skarbek pracowała w salonie samochodowym Fiata w Warszawie. Tam też zobaczył ją Gustaw Gettlich, który szukał żony – perfekcyjnej i eleganckiej pani domu. Kierował fabryką firanek. Był o cztery lata starszy od Krystyny. Zaczęli chodzić na filmy z Gretą Garbo i do wykwintnych restauracji.

W tym czasie Krystyna miała problemy z płucami. Pracując w salonie samochodowym była narażona na wdychanie spalin. Lekarze zalecili jej pobyt w Zakopanem. Zatrzymała się w pensjonacie dla dziewcząt z zamożnych domów prowadzonym przez siostry zakonne. Gustaw zamieszkał w Hotelu Bristol. Na tarasie pensjonatu, otuleni futrami, odpoczywali po całym dniu spędzonym na nartach. Potem szli do któregoś z licznych lokali, aby posłuchać jazzu. Siostry miały wiele do myślenia, gdy widziały jak wokół Krystyny kręciło się wielu biznesmenów, oficerów i poetów. Powszechna opinia głosiła, że Krystyna to „absolutna piękność”.

Jednak w Zakopanem nie mogła zachować anonimowości. Dobry znajomy Krystyny Witold Gombrowicz wspominał, że w jej obecności nie należało podejmować tematów żydowskich. Pewnego dnia Gombrowicz oraz kilku młodych arystokratów dołączyło do Krystyny i Gustawa, odpoczywających na werandzie pensjonatu. Obok przechodziła starsza kobieta w tradycyjnym stroju żydowskim. Widząc Krystynę wykrzyknęła: Krysia, Krysia!. Towarzystwo zamarło, a Krystyna udała, że nie słyszy. Wzrok wbiła w ziemię.

Gdy Gustaw i Krystyna wrócili do Warszawy, Gustaw zajął się pracą, która zapewniała stabilizację i dobrobyt. Każdą wolną chwilę spędzał z Krystyną. Zauważył wtedy, że Krystyna pod pozorami dużej pewności siebie skrywa lęk. W 1930 r., aby podtrzymać wysoką samoocenę, Krystyna wzięła udział w konkursie „Miss Polonia” organizowanym przez Express Poranny. Nie wygrała, ale otrzymała tytuł „Gwiazdy Piękności”, co wzbudziło oczywistą dumę Gustawa.

W dwa miesiące później w kościołach ogłoszono zapowiedzi. Informacja o zaręczynach młodych ludzi została przyjęta z satysfakcją przez obie rodziny. Uważano ich za dobraną parę, Gustaw był przystojnym, miłym w obyciu młodzieńcem. Jego rodzina pochodziła z Niemiec, ale tak dawno wrosła w Polskę, że uważała się za stuprocentowo polską. I była nieprawdopodobnie bogata. Ślub odbył się 21 kwietnia 1930 r. w Kościele Seminaryjnym. Świadkami byli jej brat – Andrzej oraz Andrzej Szarski. Krystyna wystąpiła w białej sukni z bukietem pomarańczowych kwiatów. Gustaw miał 25 lat, nie posiadał żadnego tytułu, ale nie brakowało mu pieniędzy. 21-letnia Krystyna, zubożała arystokratka, wydawała się zadowolona. Krystyna uzyskała bezpieczeństwo finansowe, troska o które spędzała sen z powiek jej matki. Jednak Gustaw szybko spostrzegł, że inaczej wyobrażał sobie wspólną przyszłość. Krystyna wolała kluby nocne niż mieszczański dom. Nie nadawała się na asystentkę właściciela firmy.

W następnym roku Gustaw zdał sobie sprawę, że pragnienie nieustannej zabawy, które maskowało wewnętrzny niepokój jego żony, jest nie do przezwyciężenia. Wtedy też minęło zauroczenie Krystyną. Ona także doszła do przekonania, że komfort zaoferowany jej przez Gustawa nie przynosi szczęścia. Miała jedynie nowe, niechciane obowiązki. Czuła, że małżonek coraz bardziej ja ignoruje, pogrążając się w wir pracy. „Cały charme Gustawa znikał w momencie, gdy zdejmował swoją doskonale skrojoną marynarkę” - podsumowała Krystyna.

Udawała się chętnie do Zakopanego. Jeździła lepiej na nartach niż Gustaw i większość jej przyjaciół. Żeby przeżyć dreszcz emocji przemycała papierosy przez górską granicę do Polski. Nawiązała znajomości z góralami, którzy w czasie wojny stworzą oddział Armii Krajowej.

W 1931 r. Krystyna zdobyła tytuł „Miss Nart” Zakopanego. Wówczas wyczerpała się cierpliwość Gustawa. Popełniony błąd wymagał stosownej reakcji. Rozwiedli się w 1932 roku w Wilnie, gdzie przyjęli wyznanie protestanckie, aby uzyskać możliwość zawarcia powtórnego małżeństwa. Krystyna zachowała nazwisko męża i… konto w banku, na które ex-małżonek deponował dla niej pieniądze.

Krystyna married a young businessman from Pabianice, Gustaw Gettlich, but they were incompatible, and the marriage soon ended without rancor. With a bubbly personality and striking good looks she attracted many male admirers. It was said that she had had an abortions or miscarriages in Warsaw.

Chociaż Gustaw ożenił się ponownie w 1938 roku i cieszył się udanym rodzinnym, życiem, to nigdy nie wybaczył Krystynie, że nie spełniła jego oczekiwań. Po latach wspominał Krystynę jako osobę postrzeloną, romantyczną, spragnioną ciągłych zmian.

W książce Marii Nurowskiej „Miłośnica” znajdujemy opis spotkania autorki z Gustawem:

Mając lekkie poczucie winy, że moja podróż do Londynu przyniosła mizerne rezultaty, zaczęłam dość energicznie poszukiwać kontaktu z pierwszym mężem Krystyny, co już zresztą dużo wcześniej sobie zamierzyłam. I wkrótce stanęłam pod drzwiami warszawskiego mieszkania, czy raczej mieszkanka, tak zagraconego starymi meblami, że niemal trzeba się było pośród nich przeciskać. Do pokoju wprowadziła mnie gosposia. W jednym z foteli siedział mocno starszy pan o smutnej twarzy. Tak bym go właśnie określiła: smutny człowiek. Z pewnością inaczej wyglądał w młodości , ale mimo to trudno mi sobie było go wyobrazić jako męża kobiety, o której już tyle wiedziałam. On chyba myślał podobnie.

- Moja pierwsza żona … - zaczął.

A więc ona też była w jego życiu epizodem.

- … co ja mogę o niej powiedzieć. Nosiło ją…

- Co to znaczy?

- No – zrobił nieokreślony ruch ręką – nie była przygotowana do małżeństwa. Kiedyś się pokłóciliśmy, to mi wygarnęła, że z klatki ubóstwa przeniosłem ja do klatki bogactwa, a ona więzić się nie da. Dla niej małżeństwo to było więzienie.

Uciekła z niego po dwóch latach. Przedtem jednak czekała ją cała skomplikowana procedura odzyskiwania wolności. Musiała zmienić wyznanie na augsburskie, co wiązało się z wyjazdem do Wilna do zboru, gdzie jedynie można było otrzymać rozwód w tamtych czasach. Wracała z Wilna naznaczona opinią osoby mocno podejrzanej nie tylko o niepewne pochodzenie, ale także flirciary, która zmienia mężów równie łatwo jak religie … Ale ona wracając z Wilna miała uczucie, ze znowu jest wolna. Myślała tak ró wnież za każdym razem, kiedy mogła znaleźć się poza murami klasztoru Sacre Coeur , gdzie mieściła się pensja dla dobrze urodzonych panienek. Nie udało mi się ustalić, gdzie dokładnie znajdował się ten klasztor. Gdzieś na zachodzie Polski…

Następnym mężem Krystyny był Jerzy Giżycki, pisarz i dyplomata, z którym wyjechała na placówkę do Afryki.

Her first marriage to Gustaw Gettlich did not last very long; after their divorce He remaried and lived out his life with his secondo wife, a woman more temperamentally suited to him. Christine’s secondo husband Jerzy Giżycki, a Polish diplomat was twenty years older than Christine and was too old to be of much use in the war. He immigrated first to Canada and then , finalny, to Mexico when he died in 1970.

Wciąż ukazują się nowe publikacje o Krystynie Skarbek, m. in. Madeleine Masson „Christine. SOE Agent and Churchill’s Favourite Spy (1975, 2005, 2007), Clare Mulley „The Spy who Loved” (2012), Ronald Nowicki „The Elusive Madame G.” (2013), Jan Larecki „Krystyna Skarbek, agentka o wielu twarzach” (2008), Maria Nurowska „Miłośnica” (1998).

Informacje dotyczące Gettlicha są niekiedy sprzeczne. Na przykład M. Masson podaje, że z Pabianicami był związany przede wszystkim ojciec Gustawa – pułkownik i kapitalista, który przeniósł swoje interesy do Warszawy. Jednak pozostali autorzy piszą jednoznacznie: „Gustaw Gettlich from Pabianice”. Nie mamy zbyt wiele tekstów dotyczących prywatnego życia pabianickiej burżuazji.

http://wmrokuhistorii.blogspot.com


Autor: Sławomir Saładaj


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij