www.um.pabianice.pl
Pabianice znajdują się w aglomeracji łódzkiej. Stanowią zarazem centrum 120-tysięcznego powiatu. Funkcjonują tutaj najważniejsze dla społeczności instytucje i urzędy. Miasto liczy 60 tys. mieszkańców i obejmuje obszar 33 km2.

Kolekcje i wystawy

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę

Pierwsze próby tworzenia zbiorów muzealnych w Pabianicach wiążą się z działalnością społeczną Witolda Eichlera – Polska Macierz Szkolna (Pabianickie Towarzystwo Naukowe) oraz Kazimierza Staszewskiego - Polskie Towarzystwo Krajoznawcze.

O pabianickim „muzeum krajoznawczym” pisał już w 1927 roku Edward Chwalewik, autor pracy „Zbiory polskie: archiwalia, biblioteki, gabinety, galerie, muzea i inne zbiory pamiątek przeszłości” : „Pabianice – Muzeum Krajoznawcze, oddziału PTK liczy przeszło 5 tys. okazów z zakresu przyrody, etnografii i sztuki stosowanej. Posiada duży dział pedagogiczny.”

*

Początki muzealnictwa związane są z działalnością Polskiej Macierzy Szkolnej. W 1907 r. zaczęto myśleć o założeniu muzeum. Uzyskano drogą ofiar pewną ilość okazów, a otrzymanie w dzierżawę Domu Ludowego dawało możność Kołu stopniowego rozszerzania swej działalności i w tym kierunku – czytamy w kronice Polskiej Macierzy Szkolnej. W ten sposób powstała przy PMS sekcja muzealna, którą kierował dr Witold Eichler, lekarz i entomolog.(…)

Wikipedia.org - Witold Eichler

Za pierwszą wystawę należy uznać wystawę o tematyce antyalkoholowej, która zawitała do Pabianic w 1910 r. i została zaprezentowana przez Pabianickie Towarzystwo Naukowe powstałe z Polskiej Macierzy Szkolnej. W ciągu 10 dni zwiedziło ją 12 149 osób, wygłoszonych zostało 28 pogadanek przez 11 prelegentów.

W 1911 r. z inicjatywy Towarzystwa sprowadzono Ruchomą Wystawę Prób i Wzorów. Natomiast Łódzkiemu Muzeum Nauki i Sztuki przesłano 45 okazów-duplikatów do wymiany na inne.

W 1912 r. rozszerzono muzeum, przenosząc część zbiorów do drugiej sali na górze, gdzie umieszczono dział etnograficzny, przemysłowy, techniczny i archeologiczny. Na dole pozostawiono dział przyrodniczy. Przewodniczącym sekcji muzealnej był Wł. Pomianowski. Sekcja liczyła 12 osób. Odbyto 4 posiedzenia w ciągu roku. Członkowie pełnili dyżury w czwartki i niedziele oraz przed każdym publicznym wystąpieniem w siedzibie PTN. Muzeum zwiedziło 1 200 osób. Opłata za wstęp wynosiła 5 kopiejek. Muzeum liczyło 2 370 okazów wartości 2 494 ruble. Zbiory powiększyły się w 1912 r. o 3 okazy ssaków, 27 ptaków, 19 jaj, 1 terrarium, 6 par rogów, 3 czaszki, 4 węże, 1 szafę, 3 gabloty, 2 kostiumy ludowe. Z ofiar wpłynęły: modele aeroplanu i armaty, parę roślin z medycyny ludowej, pisanka, jajo strusie wypalane, młot kamienny (wykopalisko), kilkanaście monet, orzechówka, sowa płomykowata, gniazdo szczygła, kilka okazów z mineralogii oraz gałąź z naroślą szyszek, wreszcie 100 rubli gotówką. Wszystkie okazy były skatalogowane, opatrzone numerami i otaksowane. Za wejścia uzyskano 64 ruble i 35 kopiejek.

J. Milicer przekazał w 1912 r. kolekcję ptaków krajowych, upolowanych w okolicach Kielc. Były to: cietrzew, para kwiczołów, drozd, paszkt, para sikor bogatek, para sikor modrych, sikora czubatka, wróbel leśny (mazurek) , pełzacz, żołna czarna, para średnich dzięciołów pstrych, trznadel, para dzwońców, jemiołuszka, perkozek, strzyżyk (wołowe oczko), wiewiórka, czaszka kuny. Przybyło także kilka sztuk monet oraz 3 przedmioty z kraju Sartów.

W 1913 r. Sobecki ofiarował odcisk „muszel (skamieniałość) i pewne owady pszczołowate wraz z gniazdkami”. W tym samym roku muzeum wzbogaciło się o kolekcję ptaków składającą się z 12 okazów, 2 gniazd z jajami oraz 12 jaj 8 gatunków ptaków. Eksponaty te przekazał znów J. Milicer, który przywiózł je z okolic Kielc. J. Niemyska podarowała kilka wycinanek łowickich, J. Olikowski – 5 jaj kaczki cyranki, W. Eichler – największego pająka ptasznika z południowej Brazylii, skorpiona afrykańskiego oraz 4 „skorupy europejskie” z południowej Europy. Pracownia wypychania zwierząt Łastowskiego w Warszawie przysłała 3 węże afrykańskie, kolibra z gniazdkiem, czaplę bączka oraz małpeczkę brazylijską – nistiti, które to zwierzęta wcześniej dano do spreparowania. Oprócz tego ofiarowano do muzeum gniazdko zięby, makolągwy i pokrzewki oraz jajo pawie od Osikowskiego.
Gazeta Pabjanicka (30 lipca 1913 r.)

Latem tegoż roku do muzeum przekazali eksponaty następujący ofiarodawcy: B. Broniewski – wypchanego nura, Niemyska – kawałek kła mamuta, Wołkowicz – 2 gwiazdy morskie i kryształy saletry, Maciejowski – dokument historyczny, dr Kujawski – kilkanaście różnych monet, J. Eichlerowa – młodego krokodyla wypchanego, dr W. Eichler – 27 sztuk wypchanych ptaków oraz preparatów spirytusowych.

Sekcja muzealna PMS podzielona była na działy:

  1. Nauczanie początkowe, matematyka i geografia oraz botanika – dział podlegał W. Pomianowskiemu;
  2. Historia, dzieje cywilizacji, sztuka – Niemyska;
  3. Zoologia, higiena, patologia – W. Eichler;
  4. Mineralogia, geologia, paleontologia – St. Godecki;
  5. Technologia i przemysł – B. Gajewicz;
  6. Etnografia – J. Sobecki;
  7. Archeologia i numizmatyka – Dąbrowicz;
  8. Biblioteka – J. Eichlerowa.

W 1913 r. na posiedzeniu Zarządu PTN przewodniczącym sekcji muzealnej wyznaczył W. Eichlera, kustoszem i skarbnikiem – Wł. Pomianowskiego, pomocnikiem – St.Godeckiego, sekretarzem – J. Sobeckiego.

W 1913 r. sekcja muzealna urządziła wycieczkę do Łodzi do Muzeum Nauki i Sztuki. Dr W. Eichler zorganizował pokaz owadoznawczy od 30 VIII do 10 IX, na którym przedstawił zbiory swoje i muzealne oraz wygłaszał codziennie pogadanki:

  1. O entomologii,
  2. Pasożyty człowieka i zwierząt wśród owadów,
  3. Pożyteczne owady,
  4. Owadożerne ssaki i ptaki, a także udzielał wyjaśnień wraz z niektórymi członkami sekcji.

Wreszcie 31 sierpnia 1913 r. w Domu Ludowym została otwarta wystawa entomologiczna ze zbiorów muzealnych PTN, składająca się z ptaków i ssaków owadożernych. Znaczną część ekspozycji stanowiły jednak prywatne zbiory dra Witolda Eichlera, nagrodzone dyplomem uznania na wystawie entomologicznej w Warszawie w kwietniu 1913 r. W 50 gablotach znalazło się 5 000 gatunków owadów ze strefy palearktycznej i 1 500 z innych stref oraz kolekcja tęgopokrywych, czyli chrząszczy pochodzących z Pabianic i okolic, licząca 800 gatunków.

O zbiorach W. Eichlera pisał prof. Kazimierz Kulwieć w Kurierze Warszawskim: Każdego nawet specjalistę uderzyć muszą zbiory dra W. Eichlera z Pabianic (…). Gromadząc swe zbiory Eichler zaczął mniej więcej przed 20 laty, zbierając chrząszcze z okolic Międzyrzecza Podlaskiego. Około 1000 gatunków z miejscowości tej weszło do wystawionych zbiorów. Po dłuższej przerwie w swych poszukiwaniach entomologicznych dr Eichler rozpoczął ponownie ulubione kolekcjonowanie w latach 1911-1913 w okolicach Pabianic, Spały i Ojcowa, zwiększając zbiory o 800 gatunków (…). Całość zbiorów Eichlera obejmuje 4 396 gatunków i odmian. Kolekcja zawiera przedstawicieli wszystkich bez wyjątku rodzin, występujących w strefie palearktycznej.
Gazeta Pabjanicka (6 września 1913 r.)

Na wystawie dr Eichler wygłosił kilka odczytów: „Naukowe i praktyczne znaczenie entomologii”, „O owadach pożytecznych”, „Pasożyty ludzi i zwierząt wśród owadów”, „Owadożerne ssaki i ptaki”. Należy zaznaczyć, że na początku organizatorzy wystawy narzekali na brak zainteresowania prelekcjami ze strony pabianickiej społeczności. Pokaz owadoznawczy zwiedzili uczniowie szkoły Towarzystwa Akcyjnego R. Kindlera, szkoły ogólnej Wróblewskiej, chór kościelny św. Floriana (57 osób) oraz szkoła handlowa. Ogółem wystawę odwiedziło 456 osób dorosłych i 309 dzieci i młodzieży szkolnej w ciągu 2 tygodni (do 15 IX 1913 r.)

Poza ekspozycjami organizowanymi przez PTN odnajdujemy wzmianki o objazdowych wystawach prezentujących różnego rodzaju osobliwości, zwykle o charakterze anormalnym i sensacyjnym, przeznaczonych dla szerszej publiczności. Od początku listopada do początku grudnia 1913 r. w Pabianicach przy ul. Garncarskiej na Placu Fiedlera było czynne panoptikum, w którym znajdowały się obrazy i widoki panoramiczne oraz muzeum anatomiczne. Zainteresowani mogli zwiedzać je codziennie w godzinach 14-23. We wtorki i piątki pokazywano anatomię wyłącznie dla pań. Wejście do panoptikum i do muzeum anatomii kosztowało 15 kopiejek. Dzieciom udostępniano tylko panoptikum za 10 kopiejek. Właścicielem objazdowej wystawy był bliżej nieznany K. Stefan.

W 1914 r. sekcji muzealnej PMS przybyło kilkadziesiąt okazów ofiarowanych przez dra W. Eichlera i J. Milicera przywiezionych z wycieczki na Kaukaz; większość okazów zginęła z powodu rozpoczęcia mobilizacji. Z chwilą wybuchu wojny praca w towarzystwie została zawieszona. W 1917 r. przewodnictwo w sekcji muzealnej objął E. Mieszkowski i T. Piechota. W 1918 r. członkowie sekcji muzealnej dyżurowali w muzeum i zajmowali się konserwacją zbiorów.

Pabianickie muzeum ożywiło się po odzyskaniu niepodległości. Już w 1919 r. powiększyło się o kilkanaście okazów. W 1921 r. Muzeum zwiedziło w ciągu roku 1 300 osób, w tej liczbie 517 dzieci. W 1924 r. w Muzeum odnotowano 1 809 zwiedzających. W 1925 r. przewodnictwo w sekcji muzealnej objął W. Eichler. Muzeum zwiedziło 2 005 osób, powiększyło się o 194 okazy. (…)

W 1926 r. zrodził się pomysł zorganizowania w Pabianicach działu historycznego w muzeum. Inicjatorem był Kazimierz Staszewski, pedagog, krajoznawca, działacz społeczny, którego zainspirowało muzeum w Piotrkowie. (…)
Wikipedia.org - Kazimierz Staszewski (krajoznawca)

Na łamach lokalnej Gazety Pabianickiej wystąpił z apelem do mieszkańców Pabianic: Pabianiczanie! Weźmy sobie za punkt honoru sprawę utworzenia działu historii naszego miasta w muzeum. Wszystkie urzędy, instytucje, osoby prywatne winny złożyć w muzeum najdrobniejsze choćby zabytki! Nie można dać danej rzeczy na własność, dajmy w depozyt, nie możemy dać oryginału, stwórzmy kopię! Niechaj Piotrków będzie nam przykładem! Magistrat miasta Pabianic, Polska Macierz Szkolna, Towarzystwo Krajoznawcze winny żywo zakrzątnąć się, aby wszystkie te zabytki i okazy znalazły się na właściwym miejscu i udostępnione zostały ogółowi społeczeństwa.

Wreszcie pojawiła się myśl założenia w Pabianicach muzeum regionalnego, które swoim zasięgiem miało obejmować cały powiat łaski. Ustalono, że muzeum regionalne zostanie utworzone przy pabianickim oddziale polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Muzeum przy PMS miało zachować charakter ogólny. W muzeum regionalnym miały się znaleźć takie eksponaty, jak: stroje ludowe powiatu łaskiego, charakterystyczne sprzęty, roboty kobiece, męskie, ozdoby, okazy flory i fauny z tego terenu, minerały, skamieliny, wykopaliska (monety, bursztyn, urny, broń, wyroby ślusarskie), druki, broszury, książki wydane na terenie powiatu, dawne i dzisiejsze plany, książki, których autorami są Pabianiczanie i w ogóle mieszkańcy powiatu, zabawki ludowe, tzw. cechy rzemieślnicze lub ich kopie, dokumenty historyczne lub ich fotografie (z roku 1831, 1863, 1914 i in.), fotografie typów miejscowych zabudowań, obrazy, okazy miejscowego przemysłu fabrycznego lub domowego.

Już w 1927 r. do muzeum tego udało się pozyskać ciekawe eksponaty: okazy skamielin wapiennych z Dobronia, okazy rudy żelaznej z Ldzania, monety, sukmany, wieńce dożynkowe, kopie starych planów, wiele druków miejscowych, monografie Pabianic, Łasku, Widawy, Rzgowa, liczne statuty istniejących lub nieistniejących już organizacji społecznych w różnych językach, pisma pabianickie, dokumenty z czasów wojny europejskiej, około stu fotografii naszych zabytków, typów etnograficznych, krajobrazów.

Na apel muzeum regionalnego ogłoszony w prasie zaczęły napływać do Towarzystwa Krajoznawczego pierwsze dary. Składano egzemplarze gazet z czasów wojny, pismo Niezawisłość wydawane w Pabianicach, odezwy niemieckie, pismo okupantów o nałożeniu kontrybucji na miasto, druki pabianickie, statuty, sprawozdania. M. Fałkiewicz podarował nożyczki używane do obcinania knotów u świec, laski złote używane przy złotych godach. Felberg ofiarował egzemplarze pisma Iskierka – miesięcznika wydawanego w Pabianicach. Zakupiono sukmanę z Dobronia. Zebrano wiele mapek powiatu. Rozesłano apel do dworów i plebanii na terenie powiatu łaskiego.

W 1929 r. zaczęto tworzyć drugie muzeum w Pabianicach. Organizowaniem zajął się pabianicki oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.

W muzeum tym planowano założyć dział historyczny, w którym zamierzano gromadzić również pamiątki z czasów I wojny światowej. Dział był zainteresowany szczególnie fotografiami pobojowisk, mapkami, zdjęciami przedstawiającymi przemarsze wojsk rosyjskich, austriackich i niemieckich, zdjęciami ruin i uszkodzonych domów, fabryk, broni i mundurów walczących wojsk (pikielhauby, czapki, szable, granaty, odłamki granatów itd.), odezwami wojennymi. Osoby i instytucje posiadające pamiątki mogły zgłaszać się z nimi do K. Staszewskiego przy ul. Zamkowej 65, P. Wendta (firma Krusche i Ender) i J. Józefiaka (Szkoła Powszechna nr 12).

Z propozycją rozszerzania muzeum regionalnego wystąpił znany historyk, pochodzący z rodziny fabrykantów pabianickich, Maksymilian Baruch w 1929 r. Jego projekt dotyczył utworzenia w Pabianicach działu tkackiego, na wzór muzeum w Lyonie, które miał okazję odwiedzić. Zaproponował założyć trzy sekcje w dziale tkanin: I. Tkaniny staropolskie: pasy słuckie, hafty, dywany; II. Tkaniny nowożytne: wyroby wykonane systemem Szczepanika, kilimy, dywany, tkactwo i stroje ludowe; III. Wyroby tkackie miejscowe: fabryk pabianickich, fabryk powiatu łaskiego.

Należy podejrzewać, iż pomimo usilnych starań różnych inicjatorów nie udało się w pełni zrealizować pomysłu stworzenia muzeum regionalnego w Pabianicach. Powodem tego mógł być zapewne brak środków finansowych, spowodowany kryzysem na przełomie lat 20. i 30. Zabrakło również jednego z głównych organizatorów, Kazimierza Staszewskiego, który w 1934 r. musiał przenieść się do Warszawy, gdzie otrzymał nową pracę.

Do idei stworzenia w mieście muzeum historycznego wrócono w latach trzydziestych. W 1935 r. Komitet Obchodów Państwowo-Narodowych wystąpił z propozycją zorganizowania w mieście muzeum wojennego. Pamiątki miały być składane na ręce Komitetu w Gimnazjum Męskim u dyrektora Botnera. Następnie zamierzano je zgromadzić w muzeum PMS. Apele organizatorów muzeum nie spotkały poważnego odzewu ze strony pabianickiego społeczeństwa. Jedynie Teodor Nowak ofiarował do muzeum PMS sporo dokumentów z okresu 1914-1918: odezwy, bony żywnościowe, legitymacje, pieniądze papierowe, kupony loterii na głodnych itp. (Robert Adamek „Początki muzealnictwa ” w: „650 lat Pabianic. Studia i szkice”, 2005 r.)

*

Początkowo mieszkańcy nie byli zbyt zainteresowani ofertą wystawienniczą i towarzyszącymi jej formami edukacji. Gazeta Pabjanicka (nr 66/1913 r.) dawała wyraz swemu oburzeniu: Jak to nazwać? Jak nazwać fakt, że zapowiedziany na przedwczoraj na wystawie entomologicznej odczyt dra Eichlera nie mógł dojść do skutku z powodu … niedostatecznej liczby słuchaczy?

Jak nazwać fakt, że 50 tysięczne miasto dostarczyło na odczyt … 20 słuchaczy? Notabene tyle się uzbierało dopiero po 1 ½ godziny po oznaczonym czasie rozpoczęcia wykładu.

Jak nazwać fakt, że pomiędzy tą garstką słuchaczy nie było ani jednego ucznia Szkoły Handlowej, nie mówiąc już o starszych uczniach szkół miejskich, że z licznego grona nauczycielskiego obu płci zaledwie jeden nauczyciel zainteresował się odczytem naukowym , że tzw. inteligencja nasza i nasza młodzież dorosła męska i żeńska nie raczyła w większej liczbie poświęcić godziny swego drogocennego czasu na naukowy i pożyteczny wykład?

Lepiej nie doszukujmy się określenia właściwego, spuśćmy zasłonę na to co było i … cieszmy się nadzieją, że w niedalekiej przyszłości pabianiczanie lepsze świadectwo o sobie wydadzą.

Owady dr. Eichlera najwyraźniej przegrały z osobliwościami panoptikum przy ul. Garncarskiej.

Autor: Sławomir Saładaj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij