www.um.pabianice.pl
Pabianice znajdują się w aglomeracji łódzkiej. Stanowią zarazem centrum 120-tysięcznego powiatu. Funkcjonują tutaj najważniejsze dla społeczności instytucje i urzędy. Miasto liczy 60 tys. mieszkańców i obejmuje obszar 33 km2.

Tenutariusze

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę

W pierwszym numerze „Pabianicianów” z 1992 roku ukazał się artykuł Jana Szymczaka „Tenutariusze dóbr pabianickich kapituły krakowskiej do końca XV w.”

Dobra pabianickie należały do kapituły krakowskiej od schyłku XI w. Oddalone o ponad 200 km od Krakowa włości nie były początkowo przedmiotem większego zainteresowania swych właścicieli. Jeszcze w 2. połowie XII w. przedstawiały one wartość głównie jako tereny łowieckie i dostarczały najwyżej płodów leśnych. Natomiast zasiedlenie było rzadkie. Dopiero pod wpływem występujących od XIII w. tendencji do ożywienia gospodarczego na ziemiach polskich kapituła podjęła akcję zagospodarowania tego obszaru, a zwłaszcza rozwinięcia tutaj rolnictwa. Na ośrodek zarządu całości dóbr przewidziano początkowo  wieś Piątkowisko. Plan ten jednak rychło porzucono i kapituła wybrała do tego celu Pabianice, starą  osadę położoną w centrum włości. W 1. połowie XIV w. podniesiono ją do rangi miasta, a niebawem utworzono tutaj parafię. Od tego czasu Pabianice stały się ośrodkiem dyspozycyjnym dla dóbr kapituły krakowskiej.

Zarządzanie nimi wymagało stałej obecności zarządcy, osoby nie tylko kompetentnej, ale również cieszącej się zaufaniem całej kongregacji kapitulnej. Dochód z dóbr pabianickich należał bowiem do wspólnego stołu („ad massam communem”) i służył do rozdzielania codziennych refekcji dla tych członków kapituły, którzy byli obecni w czasie regularnych nabożeństw chórowych. Za majątek kapitulny, jego dochodowość i utrzymanie różnych agend gospodarczych odpowiedzialny był generalny prokurator kapituły. Wybierano go spośród członków kapituły, która również ze swego grona powoływała regensa pabianickiego, dobrego organizatora i wykonawcę prawa („unus esse praelatis et canonicis Cracoviensibus, qui melior politicus et iustitiarius esse creditur”), rezydującego w dworze pabianickim („in curia”) – jak odnotował w 2. połowie XV w. Jan Długosz.

Listę tenutariuszy pabianickich i zakres ich obowiązków oraz kompetencje przedstawił przed  laty Maksymilian Baruch. Jego spis posiada jednak duże luki, zwłaszcza jeśli chodzi o wykaz osób odpowiedzialnych za majątek kapituły w początkowym okresie funkcjonowania instytucji zarządcy z siedzibą w Pabianicach. Trzeba również przypomnieć, iż przedstawiona przez M. Barucha lista zawiera tenutariuszy dopiero od 1415 r., a obecnie można uzupełnić  ją w znaczący sposób wcześniejszymi znanymi dowodnie regensami pabianickimi i zaprezentować ich działalność.

Michałek

Odnotować zatem należy Michałka, jak się sam nazwał, kanonika krakowskiego i notariusza królowej – regentki Elżbiety Łokietkówny, który pragnąc zwiększyć dochodowość wsi kapitulnej Wilczków k. Poddębic sprzedał 26 XI 1372 r. w Uniejowie jej sołectwo trzem kmieciom z Chorzepina: Stanisławowi, Przybkowi i Jakubowi. Kapituła zaakceptowała jego decyzję i zatwierdziła tę decyzję na swym posiedzeniu 7 II 1373 r. w Krakowie.

Wspomniany Michałek jest tożsamy z Michałem, zwanym Niedźwiedziem, synem Stanisława z Broniszowa k. Pilzna, notariuszem  Kazimierza Wielkiego, kantorem włocławskim i kanclerzem biskupa krakowskiego Zawiszy z Kurozwęk. Później spotykamy go jeszcze wielokrotnie w latach 1374-1386, ale zawsze w Krakowie. Zmarł w 1387 r. Ta data zaznaczyła się ważnym wydarzeniem dla Rzgowa, albowiem 10 lutego tegoż roku kapituła krakowska przeniosła tę wieś na prawo niemieckie, w jego odmianie średzkiej. Sołectwo kupił za 7 grzywien niejaki Piotr de Styrnowicz. Źródła nie dają – niestety – odpowiedzi na pytanie: kiedy i na jaki okres kapituła krakowska powierzyła Michałowi pieczę nad dobrami pabianickimi? W sprawie z nimi związanej wystąpił bowiem tylko jeden raz i wówczas nie określono nawet jego funkcji zarządcy-regensa pabianickiego. Pomimo tak skromnego dowodu źródłowego można przyznać Michałowi Niedźwiedziowi palmę pierwszeństwa na liście obecnie znanych zarządców pabianickich.

Kanimir

Na kolejnego lokatora dworu pabianickiego już dawno zwrócił uwagę Stanisław Zajączkowski w swej pracy o początkach Pabianic. W księdze sądowej łęczyckiej wymieniony jest mianowicie pod rokiem 1388 niejaki Kanimir „procurator de Pabyanice”,  który procesował się o zawłaszczenie świń z Wojtkiem, plebanem w Piątku. Dziesięć lat później ten sam zapewne Kanimir jako rządca pabianicki („procurator de Pabyanice”) pozwał do sądu w Łęczycy Macieja z Mianowa o gwałt, czyli bliżej nieznane nam naruszenie dóbr osobistych. Ten nie zjawił się wszakże na roczku aż do zachodu słońca 23 sierpnia – jak obrazowo relacjonuje źródło, toteż wyznaczono drugi termin na 30 sierpnia 1398 r. S. Zajączkowski słusznie zauważył, że chodzi tu o osobę rządcy dóbr pabianickich, który nie był jednak członkiem kapituły krakowskiej, a zatem nie mógł z jej rekomendacji pełnić gdziekolwiek obowiązków zarządcy dóbr.

Wiadomo natomiast, że tenutariusze jako członkowie kapituły krakowskiej, a niejednokrotnie także innych kongregacji kapitulnych, często pełnili odpowiedzialne funkcje państwowe i kościelne. Różnorodne obowiązki nie pozwalały im zazwyczaj na dłuższy pobyt w Pabianicach i dlatego mieli tutaj swych stałych zastępców, zwanych rządcami, co odpowiada łacińskiemu określeniu „procurator”, użytemu – jak pamiętamy – w stosunku do Kanimira. Rządcy wywodzili się zapewne z okolicznej drobnej szlachty, dla której stała pensja stanowiła poważny zastrzyk finansowy, a nieraz nawet jedyne źródło utrzymania.

Sieciech

Są natomiast poważne przesłanki ku temu, aby tenutariuszem pabianickim uznać Sieciecha z  Chmielnika k. Wiślicy (zm. 1403) herbu Poraj, od 1381 r. kanonika krakowskiego, który w 1384 r. został kantorem wiślickim, a niebawem także kustoszem św. Floriana na Kleparzu. Był synem Jana, sędziego ziemskiego krakowskiego. Z Polską centralną wiązał go – przynajmniej od 1389 r. – urząd kanclerza ziemi sieradzkiej.

Dnia 3 VI 1399 r. przed sądem w Łęczycy wyznaczona była rozprawa pomiędzy Stanisławem z Bielaw, cześnikiem łęczyckim i reprezentującym kapitułę krakowską kanonikiem Sieciechem w sprawie rozgraniczenia wsi kapitulnej Rabień z wsią cześnika Brużyca. Sieciech przybył ponownie do Łęczycy 4 XI 1399 r., aby w imieniu kapituły („cum pot estate totali capi tuli Cracoviensi ecclesia”) doprowadzić cała rzecz do końca. Kolejny raz spotykamy go 25 X 1400 r. w Sieradzu, gdzie także ustalał granice wsi kapitulnej. Tym razem chodziło o Dobroń, graniczący ze szlacheckim Poleszynem. Sprawa przeciągała się i dlatego 2 XI 1400 r. Sieciech znów zawitał do Sieradza jako „procurator capi tuli Cracoviensis”. Wtenczas po raz pierwszy dowodnie źródłowo kanonik krakowski został w akcie prawnym nazwany prokuratorem pabianickim, lecz nie w używanym do tej pory znaczeniu rządcy tylko z uprawnieniami gospodarczymi, ale w sensie pełnoprawnego zarządcy-regensa kapitulnej włości, czyli urzędnika wyposażonego w pełnię władzy administracyjnej i publicznej przez jego mocodawcę.

Wolno sądzić, że każdy regens powoływał swego zaufanego rządcę, toteż kadencję Sieciecha można datować przynajmniej od 1388 r., tj. od czasu pojawienia się rządcy Kanimira. Zmiana na stanowisku regensa następowała tradycyjnie w miesiącu maju po – jak pisze Jan Długosz – trzyletniej kadencji. W związku z tym okres zarządzania przez Sieciecha dobrami pabianickimi mógł trwać do od maja 1386 r., co chyba zbiegło się nawet z powołaniem go na urząd kanclerza sieradzkiego. Swoją funkcję zarządcy włości kapitulnej przestał pełnić zapewne w maju 1401 r.

Otto

Za przyjęciem takiej chronologii wydarzeń przemawia fakt, iż dalszy ciąg sprawy z dziedzicem Poleszyna późną wiosną (31 maja lub 7 czerwca) 1402 r. w Szadku prowadził w imieniu kapituły krakowskiej już następca Sieciecha, a mianowicie Otto, scholastyk krakowski i zarządca dóbr pabianickich („procurator Capituli Cracoviensis”). Był on synem Marcina Rupa z Tochołowa k. Miechowa i chyba współrodowcem Toporczyków. Będąc już od wielu lat kanonikiem krakowskim, w 1400 r. został scholastykiem, a w końcu 1406 r. objął dziekanię, najwyższą godność w kapitule krakowskiej. Zmarł w 1412 r.

Kontynuując dzieło swoich poprzedników ustalania granic włości kapitulnej Otto „procurator capituli in Pabyanice” zjawił się najpierw 30 maja, a następnie 27 czerwca 1402 r. w Łęczycy, gdzie miał roczki z właścicielami Chojen, wsi graniczącej z kapitulnymi Chocianowicami. Niebawem Otto znów zawitał do Łęczycy w sprawie granic Chocianowic, ale tym razem na odcinku z Łodzią, należącą do biskupstwa włocławskiego.  Sprawa rozgraniczenia dóbr kapitulnych i biskupstwa włocławskiego ciągnęła się przez kilka lat i Otto nie zawsze mógł osobiście stawać w sądzie. W dniu 17 XII 1409 r. zastępował go Mikołaj „procurator”, czyli rządca z Pabianic. Następnie mamy ponad roczną lukę w dokumentacji źródłowej. Wiadomo jedynie, że w połowie stycznia 1411 r. w Pabianicach gościł Władysław Jagiełło, a w takim razie podejmować go musiał sam dziekan Otto. Niebawem podjął on sprawy włości pabianickiej. Nasilenie . w sądzie łęczyckim ze znanym nam Piotrem Śliwką przypadło na jesień 1411 r. Otto był w Łęczycy 29 września, 13 października i 10 listopada. Pomimo tylu terminów sporu nie udało się zakończyć, skoro jeszcze 5 I 1412 r. sąd po raz któryś z rzędu rozpatrywał sprawę rozgraniczenia Rokicia i Łaskowic oraz Łodzi.

Jednocześnie kapituła krakowska ponownie przystąpiła do regulowania granic swych wsi w sieradzkiej części włości i w związku z tym 12 IV 1412 r. na roczku w Szadku znalazł się znany nam już sprzed kilku lat Mikołaj, rządca pabianicki. Jego obecność podyktowana była zapewne śmiercią dziekana Ottona, który ostatni raz odnotowany został w źródłach 5 II 1412 r. Jak z tego wynika aż do końca swych dni Otto sprawował obowiązki zarządcy dóbr pabianickich.

Michał

Pierwszym znanym dotychczas w literaturze przedmiotu oraz wymienionym przez M. Barucha tenutariuszem pabianickim był Michał (zm. 1418), od 1390 r. kanonik krakowski, oficjał biskupa krakowskiego Piotra Wysza. Już Adam Boniecki przed blisko stuleciem zidentyfikował go jako syna chorążanki sieradzkiej Katarzyny Gruszczyńskiej oraz Wojciecha z Krowicy i Łasku herbu Korab, kasztelana lędzkiego, bliskiego krewnego biskupa krakowskiego Jana Radlicy. Z Polską centralną był związany nie tylko urodzeniem, ale i sprawowaną funkcją, gdyż w 1398 r. został plebanem w Charłupi Małej. Swoją karierę oficjała krakowskiego przerwał w 1412 r., kiedy przeniósł się do Gniezna, a będąc od dawna scholastykiem w tamtejszej kapitule objął jeszcze u boku arcybiskupa Mikołaja Trąby funkcję oficjała gnieźnieńskiego. Na stanowisku tym w latach 1413-1414 wykazał się dużym talentem, a przede wszystkim znacznym zaangażowaniem w sprawy kościoła metropolitalnego gnieźnieńskiego.

Nie wiadomo, od kiedy Michał związał się z Pabianicami i czy nastąpiło to zaraz po śmierci jego poprzednika Ottona, czy też dopiero po ustąpieniu ze stanowiska oficjała gnieźnieńskiego w 2 połowie 1414 r. (…)

Andrzej Myszka

Jego następcą został Andrzej Myszka (ok. 1370-1446) herbu Gryf z Nieprześni w ziemi sądeckiej, syn Prędoty, burgrabiego krakowskiego. W 1413 r. był już prałatem, gdyż w otoczeniu biskupa krakowskiego Wojciecha Jastrzębca pojawił się jako archidiakon, a w 1419 r. powierzono mu stanowisko oficjała generalnego diecezji  krakowskiej.

W międzyczasie Andrzej Myszka zainteresował się dzierżawą pabianicka i chyba jego pierwszym krokiem było podjęcie sprawy wiączyńskiej, która wróciła na wokandę sądową w Łęczycy 10 III 1416 r. Wyjaśniło się wówczas, iż przedmiotem zatargu była łąka między Wiączynem a Kalnem (czyli obecnym Kalinem) i to z niej pochodziło sporne przed pół rokiem siano. Andrzej Myszka określony został tutaj jako „tutor de Pabianicze”, a zatem identycznie jak jego poprzednik. Uwagę zwraca wszakże fakt, że przejęcie tenuty nie nastąpiło tradycyjnie w maju, lecz w miesiącach zimowych, skoro Michał działał jeszcze jesienią 1415 r., zaś Andrzej Myszka podjął swoje obowiązki w marcu następnego roku. (…)

Nowy tenutariusz z dużą energią przystąpił do regulowania spraw włości kapitulnej. Tym razem jego kroki były skierowane przeciwko dziedzicom pobliskiego Wardzynia. Już 13 IV 1416 r. mediatorem pomiędzy stronami był Piotr, pleban w Mileszkach. Sporu jednak nie udało się zakończyć. Podobnie było na początku stycznia następnego roku w Sieradzu i całą sprawę przełożono do rozstrzygnięcia na najbliższym roczku w Piotrkowie. Jakkolwiek i tutaj zatargu nie zażegnano.  (…) W końcu nadszedł kres sporów z dziedzicami Wardzynia. Kapituła krakowska oddała im swoje wsie: Rąbień, Wierzanów i Bieśle w ziemi łęczyckiej oraz Chropy i Wilczków w ziemi sieradzkiej za Wiskitno w ziemi łęczyckiej oraz Wardzyń i Pałczew w ziemi sieradzkiej z dopłatą 80 grzywien. Zamianę tę zatwierdził 7 III1419 r. sąd w Łęczycy, gdzie kapitułę krakowską reprezentował archidiakon Andrzej Myszka, mający od niej wszelkie pełnomocnictwa. W związku z tym, że część tych wsi leżała w woj. sieradzkim, również na roczku w Szadku 14 marca t.r. potwierdzono zawartą transakcję. Kapitułę krakowską i tym razem reprezentował Andrzej Myszka, który wówczas po raz pierwszy nazwany został tenutariuszem włości pabianickiej. Tytulatura nie była jeszcze ustabilizowana, albowiem 12 VIII 1420 r. w Piotrkowie ten sam Andrzej Myszka jako ”gubernator seu Tenutarius Tenute in Pabyanicze procurator et nomie procuratorio domino rum Capitule Ecclesie Cracouiensis” układał się z właścicielami Żeromina o wybudowany przez nich na gruncie kapitulnym młyn na rzece Wolborce, zwany Mostem Jaksy, a obecnie Ruta. W tym samym dokumencie wspomniany archidiakon i oficjał krakowski występuje również jako „Successor suus dicta Tenute in Pabyanice Tenutarius seu Procurator”.  Dodać należy, że obie strony ugodziły się w sprawie wspólnej własności młyna i ustaliły zasady podziału złowionych ryb. (…)

Objęcie stanowiska oficjała generalnego diecezji krakowskiej w 1419 r. później przeprowadzka do nowego domu kapitulnego w Krakowie w 1421 r., a następnie wzięcie na swoje barki odpowiedzialnej funkcji wikariusza przy biskupie krakowskim, Zbigniewie Oleśnickim  - wszystko to ograniczyło działalność Andrzeja Myszki w dobrach pabianickich. Spotykamy go bowiem tutaj dopiero po upływie 4 lat. Nie musi to wcale oznaczać jego całkowitej rezygnacji z prowadzenia spraw powierzonej mu włości, ale milczenie źródeł jest wymowne.(…)

W międzyczasie Andrzej Myszka jako tutor dóbr pabianickich kontynuował akcję rozgraniczania wsi kapitulnych. W Łęczycy spotkał się 5 IX 1424 r. z Pietraszem z Wroczyn w sprawie granic pomiędzy należącym do tegoż Niesięcinem  i kapitulnymi Łaskowicami. Na podobnych czynnościach upłynął Andrzejowi Myszce rok następny. Jednak jego pierwsze miesiące spędził w Krakowie, gdzie 18 II 1425 r. uczestniczył w obrządku chrztu pierworodnego syna królewskiego – Władysława III. Warto dodać, że spotkał go olbrzymi zaszczyt, gdyż w gronie 25 ojców chrzestnych, obok papieża Marcina V, kilku kardynałów oraz biskupów, a także wielkiego mistrza krzyżackiego i książąt krwi, znalazło się imię archidiakona krakowskiego Andrzeja Myszki.

Niebawem wrócił on wszakże do swoich obowiązków tenutariusza pabianickiego. Najpierw 12 czerwca, potem 10 lipca i wreszcie 2 października 1425 r. w sądzie łęczyckim regulował granice Wiskitna z dziedzicami Chojen, występując jako „tutor de Pabianice”. (…)

Pomimo tylu starań i wysiłku włożonego w organizację włości pabianickiej w 1440 r. powstał projekt przekazania tych dóbr biskupowi włocławskiemu w zamian za jego klucz łagowski w ziemi sandomierskiej. Nie wiemy, która ze stron wyszła z inicjatywą tej zamiany, ale jest faktem, iż obydwa klucze były znacznie oddalone od siedzib swych właścicieli. Kapituła krakowska nie miała zresztą  w okolicy innych majątków, natomiast dla biskupa włocławskiego zaświtała szansa rozszerzenia granic swego klucza łódzkiego.

Pomysł mógł się narodzić  w końcu kwietnia 1440 r. na synodzie prowincjonalnym w Łęczycy. Kapituła włocławska obradowała na ten temat już 18 VIII 1440 r. Starannie przygotowywała się również kapituła krakowska. W celu poznania stanu gospodarczego klucza łagowskiego, zwanego także Piórkowskim, oraz wysokości uzyskiwanych z niego dochodów wysłała tam swych przedstawicieli  w osobach archidiakona krakowskiego Dziersława  z Borzymowa oraz prepozyta kapituły Stanisława Latowskiego. Na posiedzeniu w dniu 7 X 1440 r. do prowadzenia negocjacji powołano komisję z kanonikiem Andrzejem Myszką na czele. (…) Zakończyły się one jednak fiaskiem, gdyż widocznie obie strony nie mogły dojść do porozumienia w kwestiach finansowych. Aktywność Andrzeja Myszki w sprawie dóbr pabianickich wynikała zapewne z faktu, iż  był on zainteresowany ich losem, a może nawet w międzyczasie wziął je w dzierżawę, ale dowodu na to nie mamy.

Wiadomo natomiast na pewno, że Andrzej Myszka podpisał 26 V 1441 r. z kapitułą krakowską trzyletni kontrakt dzierżawny na tenutę pabianicką.  W następnym roku kapituła powołała komisję, która miała udać się do Pabianic i na miejscu dokonać wytyczenia granic na spornych z biskupstwem włocławskim odcinkach. Oprócz regensa Andrzeja Myszki w jej skład weszli: Dziersław z Borzymowa, Stanisław z Sobniowa i Adam z Będkowa..

Jak z tego wynika, kapituła krakowska podjęła ostateczną decyzję o niepozbywaniu  się dóbr pabianickich, co zamyka jakby kolejny etap w ich dziejach.(…)

Po upływie terminu kontraktu Andrzej Myszka odnowił umowę z kapitułą krakowską 13 V 1444 r. na kolejny okres trzyletni. Przewidywała ona dzierżawę dóbr pabianickich wraz z użytkowaniem przynależnych do nich dziesięcin kapitulnych. Za każdy rok miał placić kapitule 300 grzywien.

Po zakończeniu akcji rozgraniczania włości pabianickiej przyszedł czas na kolonizowanie zamkniętego w zasadzie terytorium. W 1444 r. kapituła krakowska udzieliła 14 lat wolnizny nowo założonej wsi „Krassowice”, czyli późniejszego Ldzania. Na okres zarządu Andrzeja Myszki przypada również kupno przez kapitułę części sołectwa w Rypułtowicach, na której powstały 3 jednołanowe gospodarstwa kmiece, a do skupienia pozostał tylko jeszcze 1 łan. Należy wszakże zaznaczyć, iż Rypułtowice były nadal w dużej części wsią szlachecką, a w latach 1447-1449 występuje dowodnie „nobilis Johannes de Rpultovicze”. https://bochenskiedzieje.pl/artykuly/rody-szlacheckie/201-myszkowie-z-nieprzesni


Dziersław z Borzymowa

Andrzej Myszka nie doczekał wygaśnięcia swego kontraktu dzierżawnego, gdyż zmarł w Gnieźnie w drugiej połowie 1446 r. Musiał wcześniej zgłosić rezygnację, skoro jego następca, Dziersław z Borzymowa, archidiakon krakowski, już 9 V 1446 r. podpisał umowę z kapitułą, która oddała mu w trzyletnią dzierżawę tenutę pabianicką wraz z dziesięcinami za 300 grzywien rocznie, płaconych w następujących terminach: na św. Michała (29 września) 50 grzywien, na święto Oczyszczenia NMP (2 luty) 150 grzywien i na św. Stanisława (8 maja) pozostałe 100 grzywien.

Dziersław, syn Mikołaja z Borzymowa k. Wiślicy herbu Kopacz (zm. 1452), profesor Uniwersytetu Krakowskiego, znakomity kanonista i uczestnik soboru bazylejskiego, nie był człowiekiem nowym w Pabianicach. Przebywał tu bowiem przynajmniej kilka razy, a nawet – jak pamiętamy – wchodził w skład komisji, która w 1442 r. miała przeprowadzić rozgraniczenie włości pabianickiej z dobrami łódzkimi biskupa włocławskiego. Zajęcia soborowe nie pozwoliły mu na większe zaangażowanie się w sprawy majątku pabianickiego. Wiadomo jedynie, że w trakcie jego kadencji wykupiono sołectwo w Woli Rakowej, a na uzyskanych 2 łanach osadzono kmieci i stan taki przetrwał do czasów Jana Długosza.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziers%C5%82aw_z_Borzymowa


Jan Chebda

Pod wpływem żywego wówczas ruchu ascetycznego Dziersław zrezygnował w 1450 r. ze swych godności oraz beneficjów i wstąpił do klasztoru kanoników regularnych przy kościele Bożego Ciała w Krakowie. Rok wcześniej oddał dzierżawę pabianicką, którą przejął od niego Jan Chebda (zm. 1454), kanonik krakowski, dziekan włocławski, archidiakon gnieźnieński i członek kilku innych kapituł. Wywodził się z zamożnego rodu Pomianów – dziedziców Niewiesza pod Uniejowem. Był synem znanego nam już z 1416 r. wojskiego większego sieradzkiego Chebdy i bratankiem biskupa włocławskiego Jana Pelli.

Obejmując tenutę pabianicką 10 I 1449 r. miał dopłacić za bieżący rok 200 grzywien. Jak wiadomo z lustracji z 1503 r. przeprowadzał rozgraniczenia wsi: Grabia i Rzepki. Zarządzał w okresie trudnym dla podległej mu włości. Gdy 2 X 1450 r. kapituła delegowała go do rozpatrzenia skarg poddanych kapituły  oraz zobowiązała do zwiększenia dochodów płynących z sołectw upoważniła go jednocześnie do użycia sankcji karnych w stosunku do ludności Pabianic i okolicznych wsi, występującej przeciwko nakładaniu na nią zbyt wielkich podatków i powinności. Było to – być może – spowodowane częstą absencją tenutariusza w podległej mu włości, albowiem w latach 1449-1454 częściej widzimy go w Gnieźnie i Poznaniu niż w Pabianicach.

Jest możliwe, że doświadczenia pabianickie kazały kapitule krakowskiej wydać w 1453 r. rozporządzenie, aby 2 kanoników co 3 lata przeprowadzało wizytację dóbr prestymonialnych.  Nie dotyczyło ono na razie majątków należących do wspólnej masy, ale w niedługim czasie i one zostały objęte cyklicznymi wizytacjami. Miały one na celu dyscyplinowanie użytkowników poszczególnych dóbr, tak w zakresie powierzonego im majątku ruchomego, jak i wymagań względem poddanych kapitulnych.

Jan Chebda z Niewiesza nie trzymał długo dzierżawy pabianickiej, a w każdym bądź razie przestał pełnić tę funkcję przynajmniej kilka miesięcy przed śmiercią, która nastąpiła pomiędzy 20 października a 19 listopada 1454 r. Już bowiem na przełomie 1453 i 1454 r. (pomiędzy 19 XII a 9 I) w sądzie grodzkim sieradzkim z Marcinem Góreckim z Górki Pabianickiej miał wyznaczony termin roczku  Jakub z Sienna, protonotariusz apostolski i tenutariusz  pabianicki (”thenutarius in Pabianicze”). https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Chebda


Jakub z Sienna

Jakub z Sienna (1413-1480) herbu Dębno był synem wojewody sandomierskiego Dobiesława i Katarzyny, córki Dymitra z Góraja, a więc i bratankiem kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, biskupa krakowskiego. Za protekcją stryja otrzymał w 1435 r. kanonię krakowską. Miał ponadto kustodię wiślicką, kanonię sandomierską i prepozyturę skalbmierską, zaś w 1444 r. został prepozytem kapituły krakowskiej. Powierzenie mu tenuty pabianickiej było również wyrazem wysokiej pozycji, jaką zajmował w kościelnym środowisku krakowskim. Po raz drugi mamy poświadczony pobyt Jakuba z Sienna jako tenutariusza pabianickiego jesienią 1454 r. (16 IX lub 4 X) w sądzie sieradzkim, kiedy skarżył o napad Pawła Mamełkę, kmiecia  z Górki Pabianickiej.

Po śmierci kardynała Zbigniewa Oleśnickiego administrację diecezji objął Jakub z Sienna, który na kapitule generalnej 16 V 1455 r. otrzymał na 3 lata tenutę pabianicką. Zaangażowanie w sprawy państwowe i wojna trzynastoletnia odciągnęły go od spraw związanych z administrowaniem powierzonych mu dóbr. Nie miał więc dużych osiągnięć na tym polu. Wiadomo jedynie, że za jego kadencji wykupiono sołectwo w Chocianowicach, a na uzyskanych 2 łanach osadzono kmieci.

Pomimo wielu obowiązków Jakub z Sienna na mocy umowy z 10 V 1458 r. wziął klucz pabianicki na 3 kolejne lata za 205 grzywien z obowiązkiem uregulowania szkód poczynionych we włości przez pospolite ruszenie. Zniszczenie dóbr oraz zatargi pomiędzy tenutariuszem a mieszkańcami były przyczyną zaburzeń w kluczu pabianickim. Konfliktu nie mógł uregulować osobiście Jakub z Sienna, który we wrześniu 1459 r. został wybrany przez sejm piotrkowski posłem królewskim do papieża Piusa II celem złożenia mu obediencji, uzyskania zwolnienia miast pruskich od klątwy rzuconej przez Kaliksta III i reprezentowania króla na zjeździe przedstawicieli chrześcijańskiej Europy w sprawie krucjaty antytureckiej. W połowie listopada był w Mantui, gdzie przebywał papież i obradował kongres. W trakcie jego podróży kapituła krakowska 29 IX 1459 r. wydelegowała 2 kanoników do klucza pabianickiego („ad Clayem Pabyanicensem”) aby rozpatrzyli spór pomiędzy tenutariuszem i kmieciami („Inter thenutarium et kmethones”). Po śmierci biskupa krakowskiego Tomasza Strzępińskiego w 1460 r. Jakub z Sienna był kandydatem papieskim na tę godność i w związku z tym – na rok przed upływem terminu – przestał pełnić obowiązki tenutariusza pabianickiego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_z_Sienna


Jan Rzeszowski

Jego kadencję dokończył Jan Rzeszowski, kanonik krakowski i scholastyk sandomierski, który w maju 1461 wziął dobra pabianickie w dzierżawę na 3 lata. Jednocześnie kapituła krakowska przyjęła 6 maja tr. Urobiony zwyczajem trzyletni termin dzierżawy jako zasadę. Postanowiono również, że odbywane dotychczas w trybie nadzwyczajnym wizytacje przez kanoników dóbr należących do wspólnej masy mają odtąd odbywać się regularnie. Ich celem była kontrola i opis stanu gospodarczego majątku, dawanie wskazówek co do jego polepszenia, a także wysłuchiwanie skarg mieszkańców na tenutariuszy i ich rządców.

Chyba pierwszym efektem takiej wizytacji było zalecenie kapituły generalnej z 1 X 1461 r., aby Jan Rzeszowski pobierał czynsz od mieszkańców klucza pabianickiego w monecie przyjmowanej w sąsiedztwie. Za jego kadencji kapituła krakowska przyznała Pabianicom przywilej odbywania w każdy wtorek i piątek targów w mieście. Nadanie to zatwierdził Kazimierz Jagiellończyk w 1463 r. podczas swego pobytu w Piotrkowie. Następnie król wraz z królową i całym dworem przybyli do Pabianic, gdzie podejmował ich gościną Jan Rzeszowski. Jednakże 7 XI 1463 r. w Szadku otrzymał on od monarchy dokument poświadczający, że nie była to z jego strony powinność, wynikająca z mocy prawa czy zwyczaju, ale dobra wola tenutariusza. Kapituła uzyskała zatem potwierdzenie zwolnienia swoich dóbr od obowiązku stacji. Jan Rzeszowski jako „thenutarius pabianicensis” przybył następnie wiosną 1464 r. (24 IV?) na roczek w Szadku, aby pobrać karę od Bolka z Poleszyna.

Niebawem na majowym posiedzeniu kapituła krakowska ponownie wydzierżawiła Janowi Rzeszowskiemu tenutę pabianicka, którą zresztą trzymał aż do swego wyboru na biskupa krakowskiego. Ze względu na jego liczne obowiązki w służbie  królewskiej deputatami kapituły do spraw Pabianic – oprócz samego regensa – zostali: Jan Długosz starszy i Jakub Grocholski. To im właśnie powierzono w 1464 r. rozgraniczenie włości pabianickiej, najpierw 18 maja z dziedzicami wsi Rzepki, a następnie 1 października z należącymi do króla dobrami tuszyńskimi. Również Jan Rzeszowski wraz z Janem Długoszem pertraktowali z Benedyktem z Łopienna w sprawie wsi Petrykozy, którą arcybiskup gnieźnieński Jan Gruszczyński sprzedał kapitule krakowskiej 24 IV 1465 r. za 300 grzywien, ale z zachowaniem prawa odkupu. (…)

Kilka miesięcy później przeprowadzono kolejną ważną transakcję. W 1458 r. Stanisław Śmioszek sprzedał swoją wieś Górkę Małą, czyli obecny Szynkielew, Andrzejowi z Pabianic, podskarbiemu królewskiemu, z prawem odkupu w ciągu 4 lat. Kazimierz Jagiellończyk wyraził na to zgodę 13 VI 1459 r. w Brodnicy. Kapituła krakowska zaczęła czynić starania o nabycie tej wsi, leżącej  w  centrum jej włości. W sądzie szadkowskim 9 VII 1465  r. Jan Rzeszowski jako ”tutor et tenutariusz Capituli Cracoviensis Pabyanicze”  odrzucił roszczenia Mikołaja, syna Stanisława z Górki Wielkiej (czyli Pabianickiej), brata ciotecznego Andrzeja z Pabianic, sołtysa rzgowskiego, proboszcza w Targowiskach, od którego kapituła nabyła Szynkielew. Jak z tego wynika, całą transakcję przeprowadzono najpóźniej w 1 połowie 1465 r. Po odparciu innych pretensji do wsi, wynikających z prawa retraktu czyli bliższości, 2 VI 1466 r. w Brześciu Kujawskim sporządzono dokument, mocą którego Andrzej z Pabianic oddał Małą Górkę (Szynkielew) kapitule krakowskiej za część wsi Borków k. Wiślicy  i dopłatę w wysokości 130 grzywien. Swych praw zbył się ponownie Stanisław Śmioszek i w ten sposób Szynkielew wszedł w skład włości pabianickiej. (…)

W tym samym czasie kapituła krakowska zarządziła kolejną wizytację majątku pabianickiego, delegując do jej przeprowadzenia trzyosobową komisję w składzie:  dziekan Paweł z Głowni, prokurator kapituły Jan Długosz młodszy i kanonik Jakub z Szadku. Sprawozdanie nie było chyba zbyt optymistyczne, skoro na kapitule generalnej 4 II 1467 r. postanowiono co prawda odnowić z Janem Rzeszowskim kontrakt na dalsze 3 lata, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze – miał on oddalić poprzedniego rządcę, a po drugie – zobowiązano go do rezydowania w dobrach przynajmniej 4 razy w roku przez 2 tygodnie, w celu odprawiania – jak podkreślano – sprawiedliwych sądów, mitygując go jednocześnie, aby łagodnie ściągał kary. Określony został wówczas jako „tenutariusz districtus  Pabianicze”. (…)

Już z zastrzeżeń poczynionych w umowie dzierżawnej można wnioskować o nabrzmiewającym konflikcie pomiędzy  administracją dóbr i poddanymi kapituły. Pomimo ciągłych kontroli przeprowadzanych w dobrach położenie ich mieszkańców stawało się coraz trudniejsze. Świadczą o tym pierwsze oznaki zbiegostwa do sąsiednich majątków. Dnia 11 IX 1469 r. w Sieradzu Jan Rzeszowski układał się z Janem, tenutariuszem królewskiego Tuszyna, o zbiegłych tam kmieci z Łaskowic, Górki Pabianickiej i Dłutowa. W związku z tym, że nie było jeszcze normy prawnej o wzajemnym wydawaniu zbiegów, obie strony określiły polubownie swoje stanowisko w tej sprawie, ustalając obowiązek wypłacania sobie przynależnych za nich czynszów.

Kadencja Jana Rzeszowskiego upłynęła również pod znakiem pertraktacji o dziesięciny z dóbr pabianickich. Już 26 IV 1468 r. arcybiskup gnieźnieński Jan Gruszczyński podarował kapitule krakowskiej dziesięciny z nowizn na 40 łanach co potwierdził on w lutym następnego roku.

Gdy 28 III 1469 r. na posiedzeniu kapituły krakowskiej zapadła decyzja o erekcji kościoła w Rzgowie wysłano kolejną delegację do Gniezna w tej sprawie, która 24 kwietnia przywiozła przychylną odpowiedź. https://plwiki.pl/Leksykon/Jan_Rzeszowski_(biskup_krakowski)


Maciej Błędowski

Następcą Jana Rzeszowskiego w Pabianicach został w 1473 r. Maciej Błędowski (ok. 1420-1480)  herbu Półkozic, syn Gotarda z Błędowa w ziemi rawskiej, kanonik krakowski, kantor przemyski, sekretarz królewski, mistrz dekretów i rektor Uniwersytetu Krakowskiego. W 1473 r. objął on funkcję wikariusza generalnego krakowskiego, zaś 11 lutego oddano mu również za 300 grzywien rocznie w trzyletnią dzierżawę miasto Pabianice wraz z całym okręgiem oraz dochodami płynącymi ze wszystkich wsi, karczem, młynów, folwarków i innych pożytków . Ich stan przedstawił – jak wiemy- Jan Długosz w swojej Księdze uposażenia biskupstwa krakowskiego. Klucz pabianicki obejmował wówczas 2 miasta i 29 wsi, w których znajdowały się 2 huty: żelaza i szkła.

W tym czasie dobra pabianickie doznały wielu zniszczeń, których dopuściły się wojska powracające z wojny śląskiej 1474 r. Obniżyło to dochody tenutariusza i z tego względu kapituła krakowska w następnym roku wysłała komisję w celu określenia wysokości strat. W jej skład weszli: dziekan Paweł z Głowni i kustosz krakowski Jan Wojszyk, pełniący obowiązki prokuratora generalnego kapituły. Ponadto w 1475 r. przebywali w Pabianicach kanonicy: Rafał z Tarnowa, Jakub z Radoszownicy, Jakub z Szadka, Jan z Latoszyna i Jan Długosz, którzy regulowali inne sporne sprawy, zwłaszcza graniczne. Jednocześnie komisja w składzie : Jan Długosz i Rafał z Tarnowa postanowiła, aby czynsz dzierżawny płacony był stale w 3 ratach, jak dotąd w  zwyczaju bywało, a to na św. Michała, na święto Oczyszczenia NMP  i na św. Stanisława.

Jak pamiętamy, w 1465 r. kapituła nabyła wieś Petrykozy, ale z prawem odkupu przez poprzedniego właściciela, którego zrzeczenia mieli dopraszać się wybrani 8 VII 1475 r. przez kapitułę Jakub z Szadka i Jan z Latoszyna, zaś 17 maja następnego roku dziekan Paweł z Głowni wraz z Janem Długoszem byli mediatorami w tej sprawie. Negocjowano również kwestię dziesięcin, które odstąpił na zawsze kościołowi rzgowskiemu arcybiskup gnieźnieński Jakub z Sienna.

Rok 1475 zaznaczył się w dziejach Pabianic kolejną wizytą królewską, albowiem – jak informuje Jan Długosz – w dzień Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września) Kazimierz Jagiellończyk z królową Elżbietą przybyli z Krakowa do Poznania, a trasa ich podróży wiodła  m. in. przez Piotrków i Pabianice. Warto również przypomnieć, że 3 X 1475 r. kapituła erygowała i uposażyła kościół parafialny w Rzgowie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_z_B%C5%82%C4%99dowa


Piotr Wspinek

Po upływie 3 lat Maciej Błędowski przekazał dzierżawę pabianicką w ręce kolejnego tenutariusza. Został nim Piotr Wspinek (zm. 1496) herbu Wilczekosy czyli Prus II, od 1463 r. prepozyt kapituły krakowskiej, dziekan kielecki, kanonik gnieźnieński i poznański. Był synem Piotra z sąsiadującego z dobrami pabianickimi Będkowa. Można zatem rzec, że krajan został nowym dzierżawcą.

Jakkolwiek kontrakt dzierżawny podpisał on 10 II 1476 r. to nabierał on ważności z dniem 8 maja, kiedy mijał termin umowy z poprzednim tenutariuszem. Piotr Wspinek otrzymał w trzyletnią dzierżawę cały klucz pabianicki ze wszelkimi prawami należnymi kapitule za 300 grzywien, płatnych po 100 grzywien w 3 ratach w obowiązujących terminach: 29 września, 2 lutego i 8 maja. Dochodziło do tego 6 grzywien na  anniwersarz za duszę śp. biskupa Tomasza. W kontrakcie zawarta była również klauzula, że przejeżdżający przez dobra pabianickie prałaci i kanonicy krakowscy mają otrzymywać przyzwoite utrzymanie tylko przez 1 dzień.

Niebawem po objęciu dzierżawy Piotr Wspinek jako „bonorum Pabyanicze  tenutariusz?” na posiedzeniu kapituły generalnej 14 V 1476 r. donosił o zniszczeniach poczynionych w majątku kapitulnym przez żołnierzy. Podjął się też natychmiast uregulowania spraw własnościowych z dziedzicem sąsiadujących z dobrami pabianickimi Porszewic. (…)

Ponownych zniszczeń doznały dobra pabianickie w latach 1478 -1479 w czasie wojny polko-krzyżackiej. W związku z tym Piotr Wspinek zażądał, aby kapituła przysłała wizytatorów dla oszacowania strat. (…)

Piotra Wspinka wspomagał we wszystkich jego poczynaniach kolejny rządca, a mianowicie znany źródłowo w 1479 r. Jan Rzeczkowski ”procurator in Pabyanicze”?, notabene bliski sąsiad Wspinków z Będkowa. Była to trudna kadencja i trwała chyba 4 lata, albowiem Piotr Wspinek kolejny kontrakt dzierżawny na tenutę pabianicką podpisał w 1480 r. Tak się oddał sprawie włości, że w Krakowie prawie nie bywał. Przystąpił do rozwijania przemysłu, czego dowodem założona w dobrach huta szkła. W 1480 r. Andrzej hutnik  kupił młyn w Kalinie oraz otrzymał przywilej na lokowanie nowej wsi przy hucie szklanej w lasach zwanych „Lywlewy”. Nazwa ta nie utrzymała się, gdyż powstałą – ale dopiero na początku XVI w. – osadę nazwano Hutą, a następnie Hutą Wiskicką.

Kolejny kontrakt dzierżawny podpisał Piotr Wspinek w 1483 r., przy czym kapituła zobowiązała go, aby w myśl przywileju królewskiego sprzed 17 lat doprowadził do przekształcenia Rzgowa w miasto. Nie było to zadanie łatwe i faktycznie zrealizowane zostało dopiero na początku XVI w.

Udało się natomiast przeprowadzić inną sprawę. Zgodnie z decyzją podjętą na posiedzeniu kapituły 8 V 1485 r. wysłano do Pabianic komisarzy w osobach dziekana Pawła Głowni i kanonika Jana ze Słupcy, którzy po raz któryś z rzędu mieli dokonać rozgraniczenia  królewskiej tenuty tuszyńskiej z dobrami pabianickimi. Wiązało się to zapewne z projektem nabycia wsi Świątniki, leżącej na obrzeżach włości, a za którą miał zapłacić tenutariusz z czynszu dzierżawnego. Transakcję sfinalizowano w następnym roku, gdyż 10 XII 1485 r. na zjeździe w Piotrkowie Kazimierz Jagiellończyk już zatwierdził zamianę połowy wsi kapitulnej Borków w ziemi sandomierskiej na wieś Świątniki w ziemi sieradzkiej, należącą dotąd do sióstr: Anny Strzeszkowskiej i Doroty Leszczyńskiej. (…)

Piotr Wspinek nie wytrwał na funkcji tenutariusza pabianickiego do końca swej rozpoczętej w 1486 r. kadencji. Zaledwie po upływie roku, dnia 11 V 1487 r. kapituła krakowska zawarła umowę  z nowym tenutariuszem. Trudno określić przyczyny jego odejścia, gdyż nie wiemy czy to on sam czy też kapituła zerwała kontrakt dzierżawny.

Krzesław Kurozwęcki

Jego następcą został Krzeslaw Kurozwęcki (ok. 1440-1503) herbu Poraj, syn kasztelana lubelskiego Krzesława z Kurozwęk, członek wielu kongregacji kapitulnych, od 1476 r. kanonik krakowski, w 1484 r. został kantorem krakowskim i jednocześnie kanclerzem koronnym. Ze względu na pełniony urząd kanclerski kapituła ustanowiła kanoników: Stanisława Świradzkiego i Jana Gosławskiego jego pełnomocnikami do spraw włości pabianickiej. Nowy tenutariusz znał problemy powierzonego mu majątku, gdyż w 1482 r. kapituła krakowska delegowała go do Pabianic w celu przeprowadzenia tam rewizji.

Źródła milczą na temat jego pierwszych kroków jako tenutariusza. Wiadomo natomiast, że później na przełomie 1487 i 1488 r. towarzyszył Kazimierzowi Jagiellończykowi  w podróży na Litwę. Jednakże już 27 XI 1488 r. w rozgraniczaniu wsi Prażki i Wola Praska, należących do Stanisława Pokrzywnickiego, oraz sąsiedniego Łaznowa i Kurowic uczestniczył  Krzesław Kurozwęcki, gdyż ta ostatnia podlegała jego zarządowi. (…)

W tymże samym czasie Krzesław Kurozwęcki otrzymał probostwo św. Michała na zamku krakowskim i dziekanię krakowska, a niebawem został powołany na biskupstwo włocławskie, które objął w 1494 r. Pomimo tych awansów nie zrezygnował z tenuty pabianickiej i zakończył swoją kadencję w 1496 r. Wynika to z nagłówka rewizji przeprowadzonej w dobrach kapitulnych przez kanoników: Bernarda z Lubrańca oraz Mikołaja z Wróblowic i spisanej 26 V 1496 r. „tempore tenute et in resignatione” biskupa włocławskiego Krzesława, kanclerza Królestwa Polskiego. Dowiadujemy się z niej o wzniesieniu przez ustępującego  tenutariusza nowej wieży w dworze pabianickim, zbudowaniu stajni, kuźnicy i młyna, oraz naprawie zabudowań. Z późniejszych sprawozdań wiadomo, ze wyraził on zgodę na postawienie drugiej karczmy w Dłutowie.

Wspomniana lustracja z 1496 r. ma nie mniej doniosłe znaczenie dla poznania włości pabianickiej niż opis pozostawiony przed kilkudziesięciu laty przez Jana Długosza. Zawiera ona wykaz 33 miejscowości należących do kapituły wraz  ze znajdującymi się tam urządzeniami  p[przemysłowymi i usługowymi, spis czynszów i powinności, do których zobowiązani byli mieszkańcy, stan prawny i gospodarczy poszczególnych wsi, a także propozycje odnośnie do polepszenia ich kondycji ekonomicznej i zwiększenia osiąganych dochodów.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzes%C5%82aw_Kurozw%C4%99cki


Bernard Lubrański

Warto przypomnieć, że jednym z autorów uwag polustracyjnych  był Bernard Lubrański (ok. 1460 -1499) herbu Godziemba, syn Ruperta-Lamberta, kanonik krakowski i poznański, który w 1496 r. objął tenutę pabianicka. Zgodnie z własnymi postulatami wprowadził wiele ulepszeń w powierzonej mu włości, w tym odnowił i obwarował wieżę w Pabianicach. Zmarł w 1499 r. krótko przed terminem upływu swego kontraktu dzierżawnego. Jego rządcą był nieznany z imienia Baliński z Balina k. Uniejowa.

Mikołaj Krzycki

W latach 1499-1505 tenutariuszem pabianickim był dziekan kapituły krakowskiej Mikołaj Krzycki herbu Kotwicz, syn Mikołaja z Krzycka Małego k. Leszna, brat arcybiskupa gnieźnieńskiego  Andrzeja Krzyckiego. Zamyka on jako piętnasty listę tenutariuszy dóbr pabianickich kapituły krakowskiej do przełomu XV i XVI w.

Zaprezentowana wyżej lista z całą pewnością nie zawiera wszystkich osób, które od czasu przejęcia  ok. połowy XIV w. przez Pabianice funkcji ośrodka zarządu dóbr kapituły krakowskiej, rezydowały z jej ramienia w tym mieście. Luki w przedstawionym spisie dotyczą głównie XIV w., ale dla tego okresu dysponujemy jeszcze skromną podstawą źródłową, która jest już  znacznie  obfitsza dla następnego stulecia.

Przypomnieć tutaj warto, że w kilku przypadkach funkcję tenutariusza sprawowali najwyżsi dostojnicy polskiej hierarchii kościelnej, a to arcybiskup gnieźnieński Jakub z Sienna, prymas Polski, biskup włocławski Krzesław Kurozwęcki, kanclerz Królestwa, a także biskup krakowski Jan Rzeszowski. Wielu tenutariuszy było prałatami kapituły krakowskiej oraz członkami innych kongregacji kapitulnych.

Pomimo braku wielu danych otrzymaliśmy wszakże obraz formowania się zwartego terytorialnie obszaru włości pabianickiej. Temu celowi służyły przeprowadzone zamiany z dziedzicami Wardzynia oraz inne transakcje, dzięki którym w obrębie klucza pabianickiego znalazły się: Petrykozy, Szynkielew i Świątniki. Obserwujemy także początki akcji kolonizacji wewnętrznej, czego przykładem są powstałe wsie: Ldzań i Orzk.

Przez całe 15 stulecie konsekwentnie realizowano akcję wytyczania ścisłych granic wsi kapitulnych. Większość z nich urządzona była na tzw. prawie polskim, gdyż prawo niemieckie nie znajdowało jeszcze uznania w oczach ich właściciela.

 Widoczny jest początek procesu wykupu sołectw z rąk prywatnych. Jest to kolejny dowód na eliminowanie obcej własności z coraz bardziej zwartego kompleksu majątkowego kapituły krakowskiej, skoro na pozyskanej ziemi nie tworzono folwarku, a osadzano na nich kmieci. Od 2. połowy XV w. w kluczu pabianickim zaczął rozwijać się przemysł.

Wszystkie te działania były prowadzone zarówno w interesie kapituły jako właściciela dóbr, jak i ich kolejnych użytkowników. Początkowo określano ich mianem ”procurator”, „tutor”,  a nawet „gubernator”, które  - jak się okazało – było równoznaczne ze słowem „tenutariusz” czyli dzierżawca. W omawianym okresie wykrystalizowały się warunki kontraktu dzierżawnego oraz system nadzoru nad całą włością przez kapitułę krakowską. W dużej mierze było to również zasługą zaprezentowanych wyżej tenutariuszy. (Jan Szymczak „Tenutariusze dóbr pabianickich kapituły krakowskiej do końca XV w.”, Pabianiciana, nr 1/1992 r.)


Autor: Sławomir Saładaj


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij